1/06/2018

Ludzie: Rodzicu - POMYŚL czasem!

Cześć!

Tak robię sobie właśnie poranną prasówkę, przeglądam Facebooka. I trafiłam na jednej z grup na post, którego temat już dawno chodził mi po głowie. Jako, że nasz kochany Facebook uznał moje 3(!) udostępnienia postu za spam :P i mam chwilową blokadę na udzielanie się w grupach: stwierdziłam, że moje trzy grosze wtrącę tutaj.


Każdy z nas wrzuca czasem jakąś fotkę do sieci. A to, żeby pochwalić się nową fryzurą, egzotyczną wycieczką, czy po prostu pokazać jakieś ciekawe ujęcie. Ale czy robicie to z głową? Jesteście pewni, że za jakiś czas nie będziecie żałować umieszczenia tego zdjęcia? A może pokazaliście na nim za dużo?

Zacznę od rozprawienia się z mitem, który krąży po zakamarkach Facebooka. Nie – wrzucając na niego zdjęcie nie tracicie do niego praw autorskich; ani osobistych (te są zawsze niezbywalne: czyli informacja o tym, kto jest autorem), ani majątkowych. Krótko mówiąc: nikt nie może bez Waszej wyraźnej zgody pobrać zdjęcia, wykorzystać go w jakiś sposób. Samo prawo majątkowe (czyli możliwość komercyjnego użycia zdjęcia i zarabiania w bezpośredni/pośredni sposób na nim) możecie odstąpić/odsprzedać. Niestety u wielu ludzi nadal pokutuje to błędne przekonanie, na dodatek bardzo chętnie je rozpowszechniają: "Przecież jest na Fb to mogę korzystać".

Ale wrzucanie zdjęć do sieci wiąże się również z innymi zagrożeniami, o których bardzo często zapominamy. Czy zastanawiałeś się kiedyś, że informacja o zagranicznym wypadzie całej rodzinki może być sygnałem dla jakiegoś włamywacza, że "O! tu warto zajrzeć?" Że pokazywanie drogiego sprzętu, wyposażenia domu to komunikat: "U nich się obłowię"? Ale okey, jesteście dorośli, więc w tej sytuacji możecie stracić "tylko" kasę – choć gdy złodziej napotka w domu np. osobę, która przyszła podlać kwiatki, nakarmić kota: też może się to skończyć znacznie gorzej.

Jest jednak pewna grupa ludzi, która wiedzie prym w bezmyślnym wrzucaniu zdjęć na Facebooka. Rodzice, a głównie mamy: zafiksowane (tak, nie waham się użyć tego określenia) na punkcie własnego dziecka. Ja rozumiem, że kochasz swoje maleństwo i chcesz się chwalić nim na prawo i lewo: chociaż powinnaś brać poprawkę, że nie wszyscy chcą je wciąż oglądać. Ale w tej gromadce przeważają kobiety, które nawet nie potrafią (a może nie chcą) ustawić widoczności zdjęć na "tylko znajomi" i pokazują swoje dziecko całemu światu. Naprawdę: Facebook to nie miejsce na tworzenie pamiątkowego albumu!


O ile rozumiem wrzucenie od czasu do czasu kilku zdjęć z ważnych uroczystości, jakiejś fotki niemowlaka (którego twarz szybko się zmienia, i wkrótce ciężko go będzie nawet zidentyfikować) w uroczym ubranku, to niektórych matek nie rozumiem wcale. 10 zdjęć dziennie: naprawdę nie masz żadnego życia poza niańczeniem dziecka? 24h na dobę patrzysz w nie, jak w obrazek, nie robiąc nic innego, niczego tylko dla samej siebie?
Zdjęcie na nocniczku, zdjęcie z kąpieli, wyprawa na plażę i dzieciak biegający po niej na golasa. Serio?! Owszem, pedofile istnieli zawsze, ale dzięki takim fotkom, udostępnianym publicznie, mają znacznie prostszą niż dawniej drogę do uzupełniania swojej kolekcji zdjęć.

Odnośnie plażowych fotek: osobiście potępiam sam fakt puszczania dzieciaczka, często już dość wyrośniętego, bo 3, 4 letniego, zupełnie gołego. Tak, na plaży też możesz trafić na zboczeńca, pedofila. Jeśli sama opalasz się toples: Twój wybór, powinnaś mieć świadomość, że poza rasowymi zboczeńcami – jakieś 3/4 facetów tak i tak zahaczy wzrokiem. Ale narażać dziecko na to, że jego fotka, nawet już niekoniecznie zrobiona przez Ciebie, trafi do fapfolderu zboczeńca?

Pomijając pedofilów: czy nie uważasz, że wstawianie fotek roznegliżowanego dziecka to obdzieranie go z prywatności i godności, nad którą to Ty, do pewnego momentu, masz obowiązek czuwać? Czy wrzucając zdjęcie maleństwa z rozłożonymi nogami, podczas zmiany pieluchy: zastanawiasz się, co ono poczuje za 10-15 lat, kiedy znajdzie w sieci takie zdjęcie? Jesteś pewna, że rzuci Ci się na szyję mówiąc "dziękuję"? Jakoś nie sądzę. Będzie złość, wstyd, zawód.

Zastanów się 10 razy, zanim uznasz, że zdjęcie nadaje się do publikacji.









0 komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję, że ze mną jesteście :*