10/07/2017

W szafie: Jesień już, czyli czas na sweterki!

Jesienne trendy a rzeczywistość


Co roku projektanci – zazwyczaj zaczynając przygotowania wiele miesięcy wcześniej – prezentują nam nowe trendy na sezon jesienno – zimowy. I chociaż często pokazują się w nich różne kolory i wzory, to wystarczy wyjść na ulicę, żeby przekonać się, że bardzo często nie ma to przełożenia na zawartość naszej garderoby. Chyba udziela nam się ten smętny nastrój panujący na dworze i chętnie sięgamy po zgaszone, ziemiste barwy. Nie bez znaczenia jest też, zakorzeniona gdzieś jednak w każdym z nas, praktyczność. Bo jeśli czeka nas spacer do pracy czy sklepu w czasie jesiennej zawieruchy, to zazwyczaj wybieramy ubrania, na których nie będzie widać kropel deszczu czy błota. 


Postaw na kolor!


Ja mimo wszystko staram się chociaż trochę koloru przemycać w swoich zestawach. Wielobarwne, wzorzyste chusty i apaszki to mój konik, bluzeczki i sweterki też w mirę możliwości wybieram w weselszych kolorach. Chociaż moja miłość do odcieni bordo i szarości nie przemija, to ten kolor jednak gdzieś zawsze wcisnę. 

Poniższy sweterek jest prawie, że super. Dlaczego "prawie"? O tym za chwilkę.
Sam materiał jest taki milusi, że mogłabym się nim miziać i miziać 😍 Kolor to zupełny szok jak na mnie, bo niby nie przepadam za tym kolorem. Ale jakoś tak wyszło i nie żałuję. Niestety ciężko mi było uchwycić rzeczywisty kolor (delikatny, blady pudrowy róż) na zdjęciach, ale chyba najlepiej oddaje go – paradoksalnie – najgorsze jakościowo foto, które pstryknęłam na szybko, żeby pokazać koleżance, która JUŻ chciała zobaczyć zawartość paczuchy. W sumie od jakiegoś czasu stało się to naszą małą tradycją: siedząc całymi dniami na Skypie na bieżąco dzielimy się łupami naszego nieopanowanego zakupoholizmu i podrzucamy sobie info wraz z fotką, że właśnie był kurier/listonosz. Oczywiście zawsze leci jako pierwsze zdjęcie samej paczki, a w odpowiedzi za parę sekund jest "co mnie opakowanie interesuje, DAWAJ zawartość" 😂😁 Ciekawe, czy zainteresowana przyzna się w komentarzu 😋

Wracając do sweterka – kolor i materiał są jak najbardziej na plus. Niestety, jeśli przyjrzycie się bliżej, to dostrzeżecie na przodzie dwa zadziory: już w takim stanie sweterek do mnie dotarł. Przypuszczalnie uszkodzenie nastąpiło gdzieś pomiędzy taśmą produkcyjną a wrzuceniem ciuszka do woreczka, w które są standardowo pakowane. Na szczęście struktura materiału pozwala na "naprawę" problemu, wystarczy, że przeciągnę smętnie zwisające oczko na lewą stronę, ewentualnie dorzucę kropelkę bezbarwnego lakieru do paznokci dla utrwalenia. Ale sami przyznajcie – zamawiając ubranie oczekujemy, żeby było bez żadnej skazy (no chyba, że taka informacja jest czytelnie podana na stronie sklepu, wtedy mamy świadomość, że kupujemy produkt klasy B i sami decydujemy, czy ryzykować).




Jak widzicie sweterek ma bardzo fajny fason, z bardzo głębokim, kopertowym dekoltem, w którym się zakochałam! Do noszenia po domu – a jeśli jesteście odważniejsze w pokazywaniu ciałka, to i w innych okolicznościach – świetnie sprawdza się krótki top zamiast biustonosza pod spód. Uwielbiam to połączenie, i zazwyczaj tak właśnie go noszę. Tradycyjna koszulka w kontrastowym kolorze również będzie prezentować się doskonale. Mimo niewielkiego uszkodzenia (które już zniknęło za sprawą cienkiego szydełka) jestem zadowolona z zamówienia.











0 komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję, że ze mną jesteście :*