9/08/2017

Paznokcie: wyzwanie #31dc2017 - podsumowanie pierwszego tygodnia

Cześć!

Od kilku lat, każdego września, w paznokciowej blogosferze (ale nie tylko) ma miejsce pospolite ruszenie. Wraz z pierwszym powakacyjnym dzwonkiem w szkole startuje wyzwanie. 31 dni = 31 różnych zdobień paznokci. Po raz pierwszy odkąd bloguję postanowiłam dołączyć do tej międzynarodowej akcji 😄

For a few years, every September, in the nails blogosphere (but not only) there is a common move. With the first ringing bell at school, the challenge starts. 31 days = 31 different nail decorations. For the first time since blogging I have decided to join this international action 😄


Przyznaję, że po części zmotywował mnie tegoroczny pomysł dziewczyn, żeby zdobienia robić również na wzornikach. Hybrydy czy żele cieszą się coraz większą popularnością, i raczej nikt nie będzie robił ich codziennie, czy nawet rezygnował z nich na miesiąc, by brać udział w wyzwaniu, więc wydaje mi się, że takie rozwiązanie prędzej czy później by się pojawiło. Zresztą sama obecnie testuję hybrydki, więc chętnie podłapałam ten patent 😁
Poniżej rozpiska całego miesiąca – jak widzicie tematy stopniowo stają się trudniejsze – od bardzo ogólnych, sugerujących tylko kolor i dających bardzo duże pole do manewru, aż po konkretne, bardziej wymagające wzory czy techniki.

I admit that I was motivated by this year's idea of girls to decorate on the swatch stics. Hybrids or gels are becoming more popular, and hardly anyone will do them every day, or even give up one month to participate in the challenge, so it seems to me that such a solution sooner or later would have emerged. Anyway, I'm currently testing hybrids myself, so I readily enjoyed this patent 😁
Below the scheme of the whole month - as you see the topics gradually become more difficult. From the very general, suggesting only color and giving a very large field of maneuver, to the more specific, more demanding designs or techniques.


Poniżej zobaczycie zbiorową fotkę, na której pojawia się pierwsze siedem zdobień przygotowanych przeze mnie na wyzwanie. Pod kolejnymi opiszę w dosłownie dwóch zdaniach proces powstawania i technikę wykonania.

Below you can see a snapshot collective, which appears in the first seven decorations prepared by me for the challenge. Under the next one I will describe in literally two sentences how did they arise and the technique of execution.



Numer jeden – tu poszłam na łatwiznę, bo skorzystałam z gotowego podkładu na wzorniku. Wzorek namalowany czarna farbką akrylową – bardzo lubię tę formę ozdabiania, bo można próbować kilka razy i zmieniać koncepcję w trakcie pracy 😋

Number one - I went to the easel here, because I used the finished backing. Pattern painted black, acrylic paint - I really like this form of decoration, because you can try several times and change the concept in the workplace 😋

Pomarańczowa dwójka  to połączenie nudziakowej hybrydy, cyrkonii oraz... markerów! Na tym ujęciu tego nie widać, ale pomarańczowe cyrkonie w 3 rozmiarach ułożone są w kilku rzędach, rozchodzą się promieniście od jednego rogu. Przeciwległy rożek to trójkąt namalowany zwykłymi markerami, całość zabezpieczona topem.

Dzień trzeci to kolor żółty – strukturalny wzór można spokojnie odtworzyć za pomocą gęstszego żelu, ja tutaj (z braku żeli) znów postawiłam na farbki akrylowe. Nie sprawdzą się one w tym przypadku na paznokciach, bo schną stosunkowo długo. Ja skorzystałam z opcji wzornika i gotową żółtą bazę dałam do wyschnięcia na słońce, dopiero później dokończyłam czarny akcent.

Czwartego dnia kolorem przewodnim była zieleń. Baza to OPI, o którym pisałam -> TUTAJ <- Nie sprawdził się u mnie w noszeniu, ale jakoś wykorzystać go można 😁 Serduszka to patent podpatrzony na Insta: całopaznokciowe naklejki wodne, po zdjęciu z nich folii, potraktowałam ozdobnym dziurkaczem. Jako, że kolor jednego z serduszek zlewał się z bazą, to znów dodałam akcent akrylowymi farbkami.

The second, orange is a combination of nude hybrids, rhinestones and ... markers! On this shot you can't see it, but the orange rhinestones in three sizes are arranged in several rows, spreading radially from one corner. The opposite horn is a triangle painted with regular markers, the whole is protected with a top.

Day three is yellow - the structural pattern can easily be recreated with a denser gel, I here (without the gels) again put on acrylic paints. They will not work in this case on the nails because they will dry relatively long. I took advantage of the swatch stick and finished the yellow base I gave to dry the sun, only later I finished the black accent.

On the fourth day, the main color was green. The base is the OPI I wrote about -> HERE <- He did not use to wear me, but somehow can use it 😁 Hearts is a patent from Instagram: water decals, after removing the foil from them, I treated a decorative punch. As the color of one of the hearts merged with the base, I added accent with acrylic paint again.


Kolejny, piąty dzień to niebieskości. Niby nie przepadam za tym kolorem, ale coś w swojej kolekcji znalazłam 😉 Na mokry, popielaty lakier dałam kilka kropli w dwóch odcieniach niebieskiego i zamieszałam cieniutką igiełką. Jeden z banalniejszych wzorów do wykonania, a wygląda fajnie!

Szóstego dnia na tapecie pojawił sie mój ukochany fiolet! Ale fiolet, jak to fiolet: nie lubi zdjęć 😉 Na żywo wygląda bardziej fioletowo, zdjęcia robią z niego coś zbliżonego do niebieskości. Tutaj posłużyłam się gotowym, pasiastym szablonem, ale lakier, którym gąbeczkowałam, okazał się mało kryjący. Postanowiłam więc postawić na kontrast i część prawie, że gradientowych paseczków wzmocniłam normalną warstwą lakieru i zmieniłam w coś w stylu nietypowego frencha.

Dzień siódmy to klasyczne połączenie bieli i czerni. Niewielka naklejka wodna (ehh, ile ja się namęczyłam, żeby trafić z nią dokładnie tam, gdzie chciałam) i znów farbki w akcji. Takie zestawienie kolorów sprawdzi się zawsze, więc warto pooglądać na Instagramie prace dziewczyn i się zainspirować!

Another fifth day is blue. I do not like that color, but I found something in my collection 😉On wet, gray nail polish I gave a few drops in two shades of blue and stirred a thin needle. One of the easiest designs to make, and it looks cool!

On the sixth day my beloved violet appeared! But violet, like violet: does not like photos 😉
Live looks more violet, photos are made of something similar to blue. Here I used the striped template, but the nail polish I was sponging was little covered. So I decided to put on the contrast and part of almost that gradient stripes I reinforced the normal layer of paint and changed into something unusual french style.

Day seven is a classic combination of white and black. A little water decal (ehh, how much I tasted to hit her exactly where I wanted it) and again the acrylic paint in action. Such a combination of colors will always check, so it is worth to look at Instagram works of girls and get inspired!



Kolejny, drugi tydzień już trwa, więc w następny piątek spodziewajcie się jego podsumowania!

The second week is already over, so next Friday you should expect a summary!












0 komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję, że ze mną jesteście :*