9/13/2017

Dom: dla ozdoby, na pamiątkę - fotoobrazy Saal Digital

Cześć!

W dzisiejszym świecie cyfrowe przechowywanie danych wiedzie prym. Niewiele jest osób, które wywołują zdjęcia – na szczęście moda na fizycznie dostępne fotki gdzieś pomału zaczyna powracać. Fotoksiążki znów wkradają się w nasze łaski, często też decydujemy się na tradycyjny wydruk naszych ulubionych zdjęć.


Dziś chcę Wam pokazać fotoobraz, który trafił do mnie dzięki fajnej akcji na Fejsie. Zupełnie przypadkiem trafiłam na reklamę firmy specjalizującej się w różnego rodzaju wydrukach. W promowanym poście była umieszczona króciutka ankieta wraz z jednym pytaniem, na które należało odpowiedzieć. Te 3 zdania, które tam wpisałam spodobały się komuś na tyle, że otrzymałam kupon do wykorzystania w ich sklepie. Ograniczeniem była (wcale nie mała) kwota oraz konkretny dział – fotoobrazy. W tej kategorii jest jednak aż 6 różnych pod względem techniki wykonania i wyglądu propozycji, do tego dochodzą duże możliwości personalizacji produktu.


Jak może kojarzycie - parę lat temu, przed Kalą, miałam innego kota, Bandziora. Niestety straciłam go – w dużej mierze z własnej winy, czego nadal sobie nie mogę wybaczyć 😓 Został mi po nim jedynie folder ze zdjęciami (i kilka drobiazgów, które przejęła Kala). Korzystając z możliwości wydruku - od razu wiedziałam, że właśnie jego zdjęcie zawiśnie na mojej ścianie.

Zarówno kreator na stronie Saal-Digital, jak i dedykowana aplikacja są bardzo czytelne i banalnie proste w obsłudze. Bez problemu zaplanowałam wygląd fotoobrazu. Miałam o tyle utrudnione zadanie, że zarówno kształt wybranego zdjęcia, jak i jego jakość nie pozwalały na całkowite wypełnienie dostępnej powierzchni. Jednak można bez problemu dobrać tło, które wpasuje się w wasze wnętrze – a z większej odległości wygląda jak ładne passe-partout. Z racji tego, że większość mebli w pokoju mam czarnych - taki też kolor "ramki" wybrałam.


Już 2 dni po złożeniu zamówienia otrzymałam informację, że kurier jest w drodze. Zdziwiło mnie trochę, że fotoobraz wędruje do mnie aż z Niemiec, bo jakoś nie doczytałam tej informacji na stronie. Mój wybór padł na opcję Dibond:

Dibond to multitalent: stabilny, sztywny, odporny na warunki pogodowe z niewiarygodną ostrością

Dzięki drukowi UV najnowszej generacji z 6-kolorami, (pierwotnie tylko 4) i 6-krotnemu utwardzaniu UV osiągamy imponującą intensywność barw przy najwyższej rozdzielczości (obraz nie jest rozpikselowany) i maksymalnej ostrości. Nawet duże powierzchnie o jednakowych kolorach prezentują się w niesamowicie nasyconych barwach, oddając przy tym detale w najwyższej rozdzielczości.
Płyta aluminiowa o grubości 3 mm (powierzchnia matowa)
Wielkość dopasowana na życzenie co do centymetra
6-cio kolorowy druk bezpośredni UV (CMYK uzupełnione o light magenta i light cyan)
Płyta ekstremalnie stabilna, sztywna i odporna na warunki pogodowe
W zależności od formatu, dibond jest możliwy z mocowaniem aluminiowym, standardowym bądź na śruby
Pierwsze wrażenie? Wow! Płyta z nadrukiem jest – ciężko to opisać - zarazem lekka i poręczna, ale równocześnie masywna i wyglądająca bardzo solidnie. Mój projekt ma wymiary 40 na 40 cm, w zestawie dołączony jest aluminiowy zaczep do powieszenia oraz silikonowe dystansery – takie małe, okrągłe naklejki, które mocujemy na dole tylnej powierzchni, by zarówno zabezpieczyć ścianę, jak i też sprawić, żeby obraz wisiał idealnie w pionie.



Tak, jak wspomniałam już wyżej – jakość fotoobrazu jest naprawdę bez zarzutu. Mimo, że oryginalne zdjęcie jest przeciętnej jakości, to nadruk nie wykazuje żadnych objawów pixelozy 😉 Powierzchnia jest półmatowa – jedyny jej minus, to odbijające się na niej paluchy, no ale przecież po powieszeniu obrazka raczej nie macamy go co chwilę 😁, więc spokojnie można przymknąć na to oko. Bezproblemowo możemy przecierać go wilgotną ściereczką, by pozbyć się kurzu, jak na razie nie zauważyłam, żeby w jakikolwiek sposób wpłynęło to na wydruk. 

Cena tego typu obrazu może nie należy do najniższych, ale jak na razie jestem bardzo zadowolona, i zaczynam zastanawiać się nad kolejnym zamówieniem. Zwłaszcza, że jeszcze przez jakiś czas trwają dwie promocje: na fotoobrazy oraz na fotoksiążki <- pod tymi linkami znajdziecie szczegóły oferty!





0 komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję, że ze mną jesteście :*