7/13/2017

Kraksa!!! Co Ci się należy?

Dzieńdobrywieczor :)

Niech ten tydzień się już skończy, serio! Nie mam sił już na nic, wszystko idzie jak po grudzie. Do tego mam parę pomysłów, które staram się sukcesywnie realizować po skończeniu pracy, ale czas, czas - ciągle go brakuje. Najlepiej, jakby doba miała z 50 godzin, a na sen wystarczały 4 😂

Ostatnio poruszyłam na blogu sprawę obowiązkowych składek oc, i tak jakoś wyszedł ostatnio w rozmowie ten temat, kiedy odwiedzili mnie znajomi - m.in. koleżanka, której niedawno ktoś pacnął w tył samochodu. 


W sumie pacnął, to za mało powiedziane - cały tylni zderzak poszedł w drzazgi a ona sama się lekko poobijała. 

W sytuacji, kiedy już dojdzie do wypadku, często skupiamy się na tym, żeby ogarnąć zniszczenia auta, a zapominamy, że kasiorka z odszkodowania z oc sprawcy może pokryć również inne wydatki, nie tylko te związane z samochodem. 

Jeśli na przykład pracujesz na komputerze, a zwichnięta w wypadku ręka uniemożliwia Ci przyjęcie zleceń, to również możesz się starać o zwrot utraconego dochodu. W skrajnych sytuacjach, gdy wypadek był naprawdę poważny - możesz ubiegać się nawet o rentę z tego tytułu, jeśli uszczerbek na zdrowiu jest znaczny i skutecznie ograniczył Twoje możliwości na rynku pracy, czy po prostu w codziennym funkcjonowaniu. 

Możliwości uzyskania zadośćuczynienia jest naprawdę wiele, ale często ludzie odpuszczają, bo zwykle postępowanie w takich sprawach jest maksymalnie przeciągane przez ubezpieczycieli, starają się zbyć osobę poszkodowana jak najniższą kwotą. Ostatnio czytałam o przypadku, kiedy - wg Umowy - kobiecie należało się około 30 tys. zł, a ubezpieczyciel z wielką łaską zaoferował 1 500 zł 😂 Dopiero po długim czasie przerzucania się papierkami, odwołaniami i tak dalej - dostała należne jej pieniądze. 


Na szczęście na rynku są firmy, które pomagają w takich sprawach - oczywiście, że pobierają prowizję, ale najczęściej rozliczają się za efekt swoich działań, biorąc jakiś % od wynegocjowanej kwoty. Jasne, że wychodzi wówczas troszkę mniejsza kwota na rękę, niż faktycznie należna, ale firma zdejmuje Ci z głowy załatwianie większości rzeczy - no i tak i tak jest to zazwyczaj kwota dużo wyższa, niż proponowana początkowo przez TU.

Summa summarum - jesteś tak czy inaczej na plus, fachowcy na pewno znacząco przyspieszą sprawę w porównaniu do sytuacji, gdybyś się nią zajmował samodzielnie, więc w podobnej sytuacji warto rozejrzeć się za takim wsparciem.

Miejmy nadzieję, że nikomu z nas nie okaże się ono konieczne, ale informacje o różnych możliwościach zawsze warto znać i je gdzieś zakodować, by w razie potrzeby nie zostać "wyryskanym", jak to się u nas, w Małopolsce mówi 😉







Buziaki :*

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję, że ze mną jesteście :*