3/05/2017

Fitomed - Fitoteka - Maseczka - Peeling K+K

Witajcie, 

korzystając z wolnej chwili zapraszam Was na baaaaardzo zaległy post ;) 


Jakiś czas temu (a w sumie to bardzo dawno temu) otrzymałam od Fitomed/Fitoteka do testów mgiełkę do twarzy i scrub. O mgiełce pisałam ostatnio, dziś przyszła pora na peeling do twarzy. Jak wiecie - wciąż zmagam się ze zmianami trądzikowymi, bliznami po nich i peeling to jeden z tych kosmetyków, których u mnie nie może zabraknąć, choć, jak to u mnie bywa - nie zawsze pamiętam lub mam czas by używać naprawdę regularnie i systematycznie: ale staram się!


Produkt kupicie TUTAJ - w cenie 27 zł. Stosunek ceny do wydajności taki sobie, wiadomo, każdy produkt w końcu dobija do dna, ale ten mógłby się kończyć troszkę później ;) 

Co o "Maseczce - Peelingu: pisze sam producent?


Składniki: kwas mlekowy 4%, korund.

Działanie: przeciwzmarszczkowe, złuszczające, rozjaśniające
Przeznaczenie: Polecamy stosować maseczkę do cery mieszanej, tłustej i trądzikowej (bez czynnych wykwitów ropnych), oraz do cery tłustej, zmęczonej i dojrzałej. Doskonale sprawdza się w okolicach skroni, spłyca tak zwane „kurze łapki”. Nie zaleca się stosowania do cery suchej, łuszczącej się i naczynkowej, a także pod oczy.
Stosowanie: Cera tłusta i mieszana. Zaleca się stosować raz-dwa razy w tygodniu. Maseczkę nałożyć na twarz i delikatnie wymasować skórę. Przed masowaniem kosmetyk można potrzymać na twarzy ok. 2 minut. Po tych czynnościach dokładnie umyć cerę letnią wodą. Posmarować lekkim kremem odżywczym lub nałożyć maseczkę odżywczą.
Cera tłusta trądzikowa. Początkowo stosować raz dziennie. Jeżeli zmiany trądzikowe są nasilone, skórę zaleca się tylko delikatnie pocierać, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się wykwitów. Po oczyszczeniu twarzy przypudrować zmiany glinką zieloną, tlenkiem cynku lub talkiem. Gdy stan cery zacznie się poprawiać (po ok. 5-7 dniach), stosowanie maseczki można zmniejszyć do stosowania profilaktycznego, zapobiegającego powstawaniu wyprysków (raz na dwa-trzy dni).





Szczerze powiedziawszy - przy tego typu produktach wolę opakowanie typu tubka, grzebanie palcem w słoiku mnie denerwuje. Jednak nie jest to jakiś ogromny minus - zaletą jest to, że cały czas mamy na oku ilość, jaka została nam jeszcze do wykorzystania. Słoiczek o pojemności 50 ml wykonany jest z mocnego plastiku a etykieta wydrukowana na tyle porządnie, że nie przeszkadza jej wilgoć w łazience - jakby nie patrzeć zawsze sporo wyższa niż w reszcie domu. 

Zapach jest taki jakiś - nijaki. Ani to ziołowy, ani chemiczny, coś pomiędzy. Generalnie dość neutralny, niemęczący i znikający wraz ze zmyciem produktu z twarzy. Konsystencja jest nietypowa - niby zbita, ale zarazem dobrze się rozprowadza; wynika to z faktu połączenia drobnych ostrych ziarenek z lekko wodnistą fazą. Mój egzemplarz jest czysto białego koloru, ale producent zaznacza, że barwa Maseczki - peelingu może się nieznacznie różnić w zależności od partii. 






Jest to produkt dla fanek bardzo ostrych zdzieraków - gdy masujemy nim twarz naprawdę czuć działanie peelingujące (jako maseczki nie używałam). Starałam się używać go dość regularnie, pierwsze efekty zauważyłam po jakichś dwóch tygodniach używania go codziennie - co drugi dzień. Skóra stała się gładsza, przyjemniejsza w dotyku. Zmiany trądzikowe pojawiają się rzadziej, niż do tej pory i znikają zdecydowanie szybciej, nie są tak rozległe jak do tej pory to bywało. 

Redukcji blizn raczej nie zauważyłam, może te najdrobniejsze stały się mniej dostrzegalne - no ale po kosmetykach raczej cudów się w tej kwestii nie spodziewam (w planach mam jakieś zabiegi w gabinecie, więc pewnie za jakiś czas pokażę Wam efekty). 

Podsumowując - dobry produkt, choć średnio wydajny i cena mogłaby być minimalnie niższa. Ale mimo wszystko polecam, choć jak ostrzegałam wyżej - raczej dla wielbicielek mocniejszych wrażeń ;) 






Do następnego!

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję, że ze mną jesteście :*