11/09/2016

Testuję z Diagnosis.pl - GlySkin Care - Kokos!

Hej hej :)


Żyję! - w sumie to powinno być w "". Jeśli nie śledzicie Fanpage to już wyjaśniam :)
Jakiś miesiąc temu zaczęłam kichać, czasem kaszlnęłam. Szczególnie uciążliwe to nie było - no ale było. Więc w ruch poszedł miód, sok z malin, multivitaminka. Nie przechodziło, więc dołączyłam Herbapect i Teraflu. Kaszlałam coraz mocniej - no to buch za ACC.

Generalnie nie miałam zbytnio czasu, by spędzić pół dnia w kolejce do lekarza więc tylko co parę dni wysyłałam M. do apteki po coś nowego. Nie było jakoś źle, ogólnie czułam się w miarę dobrze, więc po co zaraz lekarz ;) 


Pewnego dnia - nagle, bez ostrzeżenia zaczęłam kaszleć - ale jak! Normalnie dusiłam się, ostry, suchy, męczący kaszel. No to biegiem lekarz - dała antybiotyk i nebulizację - jedyny efekt był taki, że kaszel zmienił się w mokry. 

I tak od prawie 3 tygodni - konsultacja u innego lekarza, co tydzień nowe leki, bo a nóż pomogą. WSZYSTKO, tak wszystko mnie boli od ciągłego kaszlu. Najchętniej bym nie wychodziła z łóżka, zrobiła z siebie kocowego naleśnika i przeczekała, aż leczenie coś drgnie. Niestety, obowiązki wzywają więc siedzę i się męczę.

Ok, wiecie już, że zaraz idę pisać testament - więc pora przejść do właściwej części wpisu. 


W sumie to kokosu, jako owocu nie lubię. Wiórki na cieście - bleee! Ale jego zapach kocham miłością odwieczną, niezmienną i taką wiecie, forever!

Ostatnio dzięki Panu Piotrowi (pozdrawiam!) dotarła do mnie kolejna paczka od Diagnosis.pl, jej zawartość widzicie na poniższym zdjęciu:




Jeszcze tego samego dnia, gdy dotarła do mnie paczka - poszedł w ruch szampon. Na początek zupełnie solo, bez żadnych masek, odżywek itd. Chciałam sprawdzić, jak będzie się zachowywał w różnych zestawieniach.


Szampon z olejem kokosowym delikatnie oczyszcza włosy i skórę głowy. Wzbogacona o naturalny olej kokosowy, kolagen, keratynę, białko pszeniczne, witaminę E, aloes i pantenol. Formuła intensywnie nawilża i odżywia, pozostawiając Twoje włosy miękkie i lśniące oraz regeneruje i wzmacnia, zapobiegając ich rozdwajaniu.Sposób użyciaNanieś szampon na mokre włosy, a następnie masuj okrężnymi ruchami do wytworzenia piany. Po umyciu włosów spłucz szampon ciepłą wodą. W celu uzyskania lepszego efektu nawilżenia stosuj z Odżywką do włosów z olejem kokosowym, kolagenem i keratyną.
Składniki: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Cocamide DEA, Sodium Chloride, Glycerin, Cocos Nucifera Oil, Hydrolyzed Wheat Protein, Hydrolyzed Wheat Gluten, Polyquaternium-7, Polyquaternium-10, PEG-6 Caprylic/Capric Glycerides, Panthenol, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Hydrolyzed Keratin, Disodium EDTA, Collagen Amino Acids, Citric Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Parfum, Coumarin.
Pojemność: 250 ml



Jak widzicie na zdjęciu butelka jest z półprzezroczystego, brązowego plastiku. Zamykanie... nie wiem, jak to określić - uchylne? Takie wiecie, naciskacie na płaską powierzchnię korka z jednej strony i wtedy "pokrywka" przeskakuje i z drugiej strony ukazuje się niewielki otwór do dozowania. Osobiście uwielbiam tego typu zamykanie. 
Co mnie uderzyło po otwarciu opakowania? ZAPACH! Piękny, wyrazisty, normalnie taki, że (jeśli ktoś lubi smak kokosa ;) ) chciałoby się schrupać :) Szampon jest zupełnie przezroczysty i lejący, bardzo dobrze się pieni - zużywam go na jedno mycie prawie połowę mniej niż poprzedniego, dość gęstego gagatka. 

Moje włosy z reguły dość szybko się przetłuszczają, ale sprawdza się u mnie prosta (choć niekoniecznie wygodna i możliwa czasowo) metoda - raz na jakiś czas myję je już w ostatecznej ostateczności. Po takim ich przetrzymaniu przez kilka-naście nawet kolejnych tygodni wystarcza im rzadsze mycie. Korzystając z okazji, że pracuję w domu, do tego od miesiąca jestem chora, to ograniczyłam ich mycie do niezbędnego minimum - możecie nie wierzyć, ale obłędny zapach szamponu czuć na włosach do kolejnego mycia!

Mimo dodatków w postaci kolagenu i keratyny (moje włosy raczej preferują szampony bez jakichkolwiek dodatków) szampon od GlySkin Care nie spowodował szybszego niż zwykle przetłuszczania, co zwykle ma miejsce, gdy w składzie szamponu jest cokolwiek "zbędnego".

Pomijając zapach - po umyciu włosy są lekkie, sypkie, łatwo się rozczesują (mimo braku maski czy odżywki). Jak już wspomniałam - długo utrzymują świeżość. 
Wrażenia po stosowaniu go w duecie z odżywką z tej samej serii opiszę w poście jej poświęconej.
Szampon kupicie w sklepie on-line portalu Diagnosis.pl , możecie go też znaleźć TUTAJ - nie należy może do najtańszych, ale naprawdę jest bardzo wydajny, więc uważam, że warto!

Polecam!




Buziaki :*

4 komentarze:

  1. rzetelne-recenzje.blogspot.com9 listopada 2016 09:57

    Coraz bardziej ciekawią mnie ich produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesz co, ze współpracami jest różnie, czasem trafi się na jakiegoś bubla, ale serio, do tej pory miałam już kilka paczek i WSZYSTKIE produkty się sprawdziły. Oczywiście duża zasługa w ty Pana Piotra, bo pozwala na samodzielny wybór produktów ze sklepu (w końcu sama najlepiej wiem, co mi służy) a nie narzuca, jak niektórzy, konkretnych kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że ze mną jesteście :*