10/09/2016

SERUM LUKRECJA GŁADKA NAWILŻAJĄCO-WYGŁADZAJĄCE DO CERY MIESZANEJ

Hejka :)


Od dłuższego czasu mam okazję sprawdzać, jak na mojej skórze sprawdza się kolejne serum w mojej kolekcji. Niedawno opisywałam Wam serum, które stosuję na noc, dziś serum "dzienne". 

Bardzo polubiłam (a zwłaszcza moja skóra) taką formę kosmetyków, jednak dla mojej kapryśnej cery sam krem to za mało ;) 




Jak możecie zobaczyć poniżej - serum ma bardzo fajny, krótki skład:



Skład: kompleks ziołowy (lukrecja gładka, len zwyczajny, aralia), woda różana, kwas hialuronowy, pantenol, witamina B3 (niacynamid), magnezium PCA, sorbitol, glukoza, lecytyna, olejek cytrynowy.



Co obiecuje producent?


Działanie. Badania dermatologiczno-aplikacyjne wykazały, iż już po 2-tygodniowej aplikacji skóra pozostawała nawilżona przez dłuższy czas, była widocznie wygładzona, a naskórek zdrowo napięty. Większość probantów potwierdziła działanie nawilżające już po pierwszej aplikacji. Badania aparaturowe (obraz mikroskopowy odcinka skóry przed i po zastosowaniu) potwierdziły redukcje suchych miejsc, wzrost nawilżenia i wygładzenia skóry. Serum doskonale się nadaje pod makijaż, który wygląda świeżo wyjątkowo promiennie.


Tak jak wspomniałam na początku wpisu - tego serum używam na dzień, pod Mój krem 11, który Wam nie tak dawno temu opisywałam. Oba kosmetyki doskonale ze sobą współgrają i potwierdzę słowa producenta - takie zestawienie bardzo fajnie sprawdza się pod makijaż, nic się nie waży ani nie roluje. 

Co do samego Serum - opakowanie jest proste i zgrabne, bardzo poręczne. Jest niewielkie, zawiera tylko 15 ml produktu, jednak jest on bardzo wydajne dzięki pompce, która odmierza malutkie, ale wystarczające na pokrycie twarzy, dawki serum. Ma ono półprzezroczystą, białą barwę i rzadką konsystencję. Przyjemny, delikatny zapach umila jego aplikację. Wchłania się bardzo szybko, więc tuż po jego aplikacji można nakładać na twarz ulubiony krem.

Po paru tygodniach stosowania serum moja cera jest miła i miękka w dotyku, gładka, rozszerzone pory uległy znacznemu zmniejszeniu. Na dodatek przestałam się borykać z przesuszonymi skórkami wokół skrzydełek nosa i na krawędziach policzków. Moja skóra bardzo je lubi, więc trafia na moją prywatną listę kosmetyków MustHave :) 

Serum kupicie na stronie Fitoteki, a dokładnie TUTAJ w cenie 26 zł za buteleczkę.

Buziaki :*

1 komentarz:

  1. Wygląda naprawdę ciekawie! :) U mnie podobną funkcję pełni ostatnio żel aloesowy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że ze mną jesteście :*