6/18/2016

Moje pierwsze saran wrap! Projekt u Elizy II - Tydzień II - wersja I

Cześć, 


dziś chcę Wam pokazać (o ile nie widziałyście jeszcze na Facebooku) wyniki mojego pierwszego! starcia z techniką saran wrap. O co właściwie chodzi? Na pomalowane (i wyschnięte) bazowym kolorem paznokcie nakładamy warstwę/krople lakieru innego koloru i stemplujemy zwiniętą w kłębek folią spożywczą. W zależności od ilości użytych kolorów wychodzą przepiękne, marmurkowe wzory. 


Jak już wspomniałam było to moje pierwsze podejście do techniki saran wrap, więc troszkę niefortunnie dobrałam kolory i miejscami wyszedł dziwny, szarozielony kolor, żeby nie określić go dosadniej :P Na zdjęciu poniżej macie wszystkie lakiery użyte do mani - no i niezawodny Peel Off od Miss Sporty, którego użyłam w celu ochrony skórek.



A poniżej efekt - specjalnie wrzuciłam zdjęcia robione w różnym oświetleniu, żebyście zobaczyły ile ono daje. Najrealniej oddaje kolory pierwsze zdjęcie - robione w pokoju, bez flesza. Druga fotka jest z fleszem a trzecia w słońcu. Zobaczcie jak słońce i flesz gaszą kolor neonowych ćwieków! 







Jeszcze mam ponad tydzień czasu, więc na projekt u Elizy prawdopodobnie zrobię nowe, ale jak na pierwszy raz tragedii chyba nie ma, prawda? ;)  





Buziaki :*

6 komentarzy:

  1. Honorata Osowska18 czerwca 2016 18:23

    No no ciekawie❤ grunt to dobra zabawa. A efekt jest naprawde ciekawy❤

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie jest idealnie, ale fajnie się przy tym bawiłam. Za kilka dni powtórka w innej kolorystyce i innym sposobem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie się dobrze robi saran wrap

    za pomocą stempla i podkładki takiej gumowej pod herbatę ;) z której odbijam wzór ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tej techniki jeszcze nie widziałam :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Całkiem fajnie wyszło; )) mnie się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  6. Honorata Osowska21 czerwca 2016 00:00

    Ooo jestem ciekawa😊 i juz czekam na post😉 dobrze ze sie przy tym fajnie bawilas😏 to podstawa😉

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że ze mną jesteście :*