5/12/2016

Na weekend: Camilla Läckberg - Kamieniarz

Hej hej :)

Tak jak wspominałam na facebooku - rozpoczynam na blogu nową serię wpisów. Jeśli śledzicie mój fanpage to już doskonale wiecie, że kocham czytać książki i pochłaniam je w niewyobrażalnych wręcz ilościach. Czytam codziennie przed snem, zwykle te parę godzin wystarcza mi, żeby przeczytać książkę lub półtorej ;) 


Postanowiłam, że raz w tygodniu wybiorę jedną z książek, które w ostatnich dniach przewinęły mi się przez ręce i Wam ją opiszę - może uda mi się namówić choć jedną z Was na wybranie się do biblioteki :P 


Jak już widzicie po tytule wpisu - bohaterem dzisiejszej notki będzie książka Camilli Läckberg - Kamieniarz. Jest to dość gruby tom, ma bowiem ponad 500 stron - nie przeszkodziło mi o jednak w pochłonięciu jej w jeden wieczór (no i sporą część nocy ;) ). 







Książka zawiera dwie opowieści, które dzieli około 40 lat, jednak na koniec tomu łączą się one w jedną całość. 

Pierwsza historia to dzieje Agnes - rozpieszczonej do granic możliwości córki majętnego przedsiębiorcy. Życie upływa jej na zakupach, rozrywkach - a w tajemnicy przed ojcem także na spotkaniach z mężczyznami. Do czasu - zafascynowana "innością" pracownika swojego ojca wdaje się w romans, który wychodzi na jaw, gdy dziewczyna zachodzi w ciążę. Nagle traci wszystko, do czego przywykła, jednak nie poddaje się, tylko za wszelką cenę stara się wrócić do takiego życia, do jakiego przywykła wcześniej. Nikt i nic nie może stanąć jej na drodze, idzie do celu po trupach - nie cofa się przed kłamstwem, porwaniem czy morderstwem. Nienawidzi innych ludzi, jeśli nie może wykorzystać ich do swoich celów to nimi gardzi. Uważa się za lepszą od wszystkich. 

Druga opowieść rozpoczyna się w momencie, gdy rybak wyciąga z morza ciało małej dziewczynki, która utonęła. Sprawy komplikują się, gdy po badaniach wychodzi na jaw, że to było morderstwo upozorowane tylko na wypadek. Patrick - policjant prowadzący śledztwo mota się pomiędzy różnymi poszlakami, odkrywa drugą naturę wydawałoby się znanych mu osób. Dochodzi nawet do tego, że zaatakowana zostaje kilkumiesięczna Maja, córeczka Patricka. Zwiększa to tylko jego determinację, by odnaleźć mordercę. Mimo przeszkód, niekompetencji współpracownika i wielu innych, utrudniających mu życie okoliczności - w końcu udaje mu się odkryć mordercę. Jak zwykle bywa w takich przypadkach - nikt nie przypuszczałby, że to właśnie jest morderca - ale w chwili, gdy łączą się obie opowieści - poznajemy motywy, których morderca nie chce zdradzić na przesłuchaniach, poznajemy genezę "tworzenia" potwora, który bez skrupułów zabija małą dziewczynkę (i nie tylko ją, jak się później okazuje). 

Książka jest bardzo ciekawie napisana, mimo, iż na samym początku trochę męczą przeskoki między dwiema, zdawałoby się odrębnymi historiami, to po chwili czytania do tego przywykamy, i już bez przeszkód zagłębiamy się w lekturę. Fabuła jest wciągająca, coraz to nowe wątki sprawiają, że czytamy ją z zainteresowaniem, razem z Patrickiem zastanawiamy się nad tym, kto może być mordercą. Jak wspominałam na początku - książka wciągnęła mnie do tego stopnia, że zarwałam sporą część nocy, by przeczytać ją do końca :) 


Jeśli lubicie kryminalne zagadki i przyglądanie się policyjnym śledztwom, to książka na pewno się Wam spodoba :) 







Buziaki :*

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję, że ze mną jesteście :*