1/02/2016

Bubelek od BPS

Hej hej :)

Witam w nowym roku :) Jak tam, odpoczęłyście po szaleństwach sylwestrowej nocy? ;)

Jak wiecie, bo nie raz o tym wspominałam, bardzo lubię sklep Born Pretty Store. Kupuję tam głównie rzeczy do paznokci i moje ukochane pędzelki, ale na kosmetyki też się czasem skuszę. Zachęcona pochlebnymi opiniami zamówiłam dzisiejszą bohaterkę.

Matowa szminka w płynie jest dostępna w około 40 odcieniach, moja ma numerek 14 i kupiłam ją TUTAJ. Mam jeszcze jeden kolor, ale o nim innym razem.



Kolor 14 to dość intensywna pomarańczka, na żywo jest wyrazistsza niż pokazują to moje zdjęcia, ale mimo wielu prób nie uchwyciłam jej rzeczywistego kolorku :( 





Chyba trafiłam na jakiś felerny egzemplarz - tyle powiem. W sieci jest pełno pozytywnych recenzji, sama mam inny kolor, i nie zachowuje się on tak jak ten. 

Moja 14 maże się przy nakładaniu, powstają smugi i nierówności, których w żaden sposób nie można wyrównać. Próbowałam nakładać ją zarówno dołączonym aplikatorem jak i różnymi pędzelkami, efekt jest zawsze ten sam - konieczne jest zmycie i położenie na usta czegoś innego.

Albo mój egzemplarz ucierpiał podczas podróży (było to w czasie, kiedy panowały te afrykańskie upały), albo ten kolor tak ma, nie wiem. Wiem, że nie nadaje się do użytku. Spróbuję jeszcze podrasować ją duralinem, ale nie nastawiam się, że to coś da :/





Do zakupu tej konkretnej szminki nie namawiam, wręcz przeciwnie. Ale BPS ma sporo fajnych rzeczy, więc jeśli chcecie coś kupić, to korzystając z mojego kodu macie 10% zniżki na nieprzecenione produkty.








Buziaki :*

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję, że ze mną jesteście :*