10/23/2015

Parę słów o rozmiarach, czyli moje zamówienie z SheIn

Hej hej :)


Tak się jarałam, tak mi się podobały :( Zamówiłam z SheIn jeansy. Ale nie takie "zwykłe". Z modnymi przetarciami, czarne, rurki. Ideał, którego długo szukałam. Gdy rano usłyszałam listonosza - jak oparzona wyskoczyłam z łóżka, chociaż do końca nie byłam pewna co przyniósł, bo czekam na jeszcze kilka paczuszek. Jednak zobaczywszy paczkę już wiedziałam, co w niej jest, więc szybko podpisałam kwitek i wpadłam do pokoju, by ją jak najszybciej rozpakować.


Wyciągam spodnie z paczki i co widzę? Miniaturki, na szczuplutką dziewczynę w rozmiarze xs pewnie :( A specjalnie zamówiłam największy rozmiar! Na bluzce i sukience się nie przejechałam, są nawet ciut za luźne na mnie, ale rozmiarówka spodni to po prostu śmiech na sali.

Ale cóż, mam nauczkę, pozostaje mi tylko liczyć, że cudowne dresiki, które ostatnio zamówiłam - okażą się większe.


 
 

Na koniec zdjęcia - i parę słów o spodniach, bo napisać coś trzeba ;) Są bardzo dobrze uszyte, wszystko jest równiutkie, materiał przyjemny w dotyku - jest to ten "miękki" jeans z dodatkiem streczu. Na nogawkach są niesymetrycznie rozmieszczone przetarcia.

Jeśli - nie bacząc na rozmiarówkę - zdecydujecie się je zamówić - to znajdziecie je TUTAJ



Buziaki :*

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję, że ze mną jesteście :*