10/31/2015

Testuję z www.mazidla.com - glinka brazylijska czarna

Hej hej :)


Minęło już trochę czasu odkąd otrzymałam paczuszkę, więc przyszła pora na pierwszą recenzję ;) Produkt wybrałam sama do testowania, dzięki uprzejmości firmy MAZIDŁA


W ramach paczki współpracowej wybrałam między innymi glinkę brazylijską czarną.

Czarna glinka brazylijska to unikatowa, wysokiej jakości naturalna glinka osadowa bogata w krzem, tlenek żelaza, glin, miedź, selen, magnez, cynk. Pochodzi z Brazylii - specyficzny mikroklimat oraz historia procesów geologicznych tego regionu warunkują niepowtarzalny skład mineralny glinki. Ze względu na jej rzadkie występowanie, oryginalny kolor i świetne właściwości jest produktem bardzo docenianym i poszukiwanym w kosmetyce. To w pełni naturalny produkt, który nie został poddany żadnej obróbce chemicznej. Tuż po wydobyciu została osuszona na słońcu, następnie oczyszczana, rozdrobniona i poddana sterylizacji za pomocą ozonu. Szczególną zaletą glinki jest jej rozdrobnienie do postaci delikatnego pyłku, co znacznie zwiększa jej efektywność, przyjemność zastosowania masek na bazie glinek oraz pozwala na zastosowanie w różnorodnych produktach kosmetycznych [źródło]

 Glinka znajduje się w plastikowym pojemniku z wieczkiem zamykanym na klik, zamknięcie trzyma mocno,, więc mamy pewność, że samo się nie otworzy, i nic się nam nie wysypie :) 





Glinkę stosowałam w formie maseczki na twarz, do jej przygotowania użyłam również hydrolatu oczarowego (o którym więcej napiszę już niebawem)









Do porcelanowej miseczki wsypałam dwie łyżki suchej glinki: 









Na oko ;) dolewałam po troszkę hydrolatu oczarowego.




I wymieszałam uzyskując papkę, konsystencją podobną do kisielu. 





Glinka nie ma jakiegoś szczególnie charakterystycznego zapachu, w tej mieszance dominował zapach hydrolatu. Maseczkę nałożyłam na twarz za pomocą pędzelka, który mam przeznaczony specjalnie do tego celu :) Zmyłam po 15 minutach, gdy glinka już zaczęła wysychać.











Jakie wrażenia? Po toniku z kwasem, który stosuję - moja twarz jest podrażniona, po użyciu maseczki wszelakie zaczerwienienia znacząco zbladły. Zmywając twarz wykonujemy przy okazji delikatny peeling, więc wszelkie suche skórki zniknęły. Dodatkowo oczyściły się pory, stały się mniej wyraźne. Skóra stała się miękka i przyjemna w dotyku, zauważalnie wygładzona. Tak się rozszalałam, że moja glinka już dobija dna, ale z pewnością kupię kolejne opakowania, bo jest to najlepsza glinka z jaką miałam do czynienia :)


Lubicie glinki? Jaka jest Waszym faworytem?



Buziaki :*

10/30/2015

szach - MAT

Hej hej :)


Już dawno chodziło za mną matowe wykończenie paznokci. Bardzo mi się ten efekt podobał, ale bezsensowne wydawało mi się kupowanie lakierów z takim wykończeniem, od początku wiedziałam, że postawię na jakiś top. 


Jako, że moja miłość do www.BornPrettyStore.com nie słabnie, i tym razem postawiłam na ich produkt. Kupicie go TUTAJ, obecnie kosztuje trochę ponad 3$. I wiecie co? To są jedne z lepiej wydanych przeze mnie dolarów ;) 



Produkt otrzymujemy w okrągłej, matowej (a jakżeby inaczej) buteleczce o sporej pojemności, bo jest go aż 15ml. Pędzelek zgrabny, konsystencja dość rzadka, ale nic się na skórki nie rozlewa. Top ma mleczny, półprzezroczysty kolor. Na paznokciu staje się bardziej przejrzysty, i tworzy świetny mat. Nie taki całkiem płaski, przyrównałabym wygląd lakieru nim potraktowanego do tafli zaschniętego wosku.




Zobaczcie, jaka jest różnica: pierwsze zdjęcie przed nałożeniem topu, kolejne dwa już z nim







Przypominam, że robiąc zakupy w BPS możecie skorzystać z mojego kodu - obniży on wartość nieprzecenionych produktów o 10%. Dodatkowo wysyłka jest zawsze darmowa :) 








I jak Wam się podoba? Lubicie efekt matowych pazurków? 




Buziaki :*

10/29/2015

SheIn - sweterek ❤

Hej hej :)


Dziś rano obudził mnie listonosz, przyniósł jedną z oczekiwanych przeze mnie paczuszek. W środku znajdował się cudowny sweterek ❤ 










Do sweterka ubrałam jeansy, które są łupem z ostatniego wypadu do lumpka - zapłaciłam za nie całą złotówkę :) 










Kolczyki kupiłam ostatnio na alie za jakieś śmieszne pieniądze









Płaszczyk również kupiłam w lumpku, kosztował 5zł :D 




Sweterek kupicie TUTAJ - bardzo proszę o klik <3 No i przede wszystkim parę słów o nim - jest bardzo mięciutki, przyjemny w noszeniu. Co prawda rozmiar uniwersalny, rękawy troszkę kuse, ale jako 3/4 sprawdzają się doskonale. Według mnie świetnie wygląda połączenie "ciężkiego" splotu włóczki i delikatnej koronki. Całość uszyta jest równo, nic nie odstaje, nic się nie snuje. Jestem na tak ;) 




Buziaki :*

Amber Moon od Yankee Candle

Hej hej :)

Dziś o kolejnym gagatku, który trafił do mnie ze sklepu www.goodies.pl Możecie kupić go TUTAJ




Wosk z owocowej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic. Wyczuwalne aromaty: bursztyn, paczula, drzewo sandałowe, grejpfrut, pomarańcza, woda kolońska.




Zapach bardzo nieoczywisty. Mój nos nie łowi w nim zbytnio owocowych zapachów, bardziej wyczuwalne są typowo "męskie" nuty. Co nie zmienia faktu, że zapach jest bardzo przyjemny, chociaż mniej intensywny, niż opisywane wcześniej przeze mnie. Również po zgaszeniu świeczki zapach ulatnia się szybciej, niż jego poprzednicy. Mimo to bardzo się z nim polubiłam, przywodzi na myśl moment, gdy przytulam się do męskiego ramienia ;) Cóż, bardzo sympatyczne skojarzenie :D Na pewno jeszcze do niego wrócę. 



Buziaki :*

10/28/2015

Jesienny kolorek :)

Hej hej :)


Dziś w roli głównej lakier, który wpadł do mojego koszyka podczas ostatniej bytności w Rossmannie. Widzieliście go już we wczorajszym wpisie z nowościami, dziś pora na recenzję.




Lakier o numerze 73 zamknięto w klasycznej dla marki, okrągłej buteleczce. Średniej wielkości pędzelek jest ścięty na prosto, dobrze się nim manewruje. Konsystencja idealna - łatwo się rozprowadza po płytce paznokcia, jednak nie zalewa skórek. 




Do krycia, jakie widzicie na zdjęciach wystarczą dwie średniej grubości warstwy. Ze zmywaniem nie ma problemu. Trwałość - jak na moje paznokcie - jest dość dobra - wytrzymał trzy dni, ale nie starł się na końcach tylko od razu zaczął schodzić płatami :/ 






Jak za tę cenę (ok. 6zł) jest dobry. Jeśli lubisz bawić się kolorem i często zmieniasz lakier na paznokciach, to jak najbardziej się sprawdzi.





Buziaki :*

10/27/2015

Haul Rossman, Born Pretty Store, allegro

Hej hej :)

Dotarło do mnie dziś sporo paczuszek, na które dość długo czekałam. Po pierwszym przeglądzie jestem bardzo zadowolona, oczywiście większość rzeczy doczeka się osobnych recenzji, ale dziś chciałam Wam pokazać, co w tych paczkach było :)


Oprócz tego malutkie, sobotnie zakupy z Rosska, od nich zacznę :) 




W oko wpadł mi ten kolorek lakieru z Lovely, jasny odcień marshala, idealny na jesień :) 






Bardzo lubię maseczki z RdL, zawsze mam jakąś w domu. Obecnie używam kwasów, więc nawilżająca i odżywcza są jak najbardziej wskazane, oczyszczająca też się przyda ;) 





To zakupy z Allegro - dwa matowe pigmenty i jeden brokatowy.



Już od dawna planowałam kupić farbki, jednak ciągle odwlekałam, w końcu się na nie zdecydowałam ;) Teraz tyko czekam aż dotrą pędzelki, które zamówiłam kilka dni później.





Ozdoby do paznokci - ich nigdy nie za wiele. Postawiłam na śliczne, różowe kamyczki, zielony glitter i kolorowy bulion.



Nowa guma do mojego stempla - niedawno BPS wprowadziło do oferty różnego rodzaju gumy, również do małego stempelka, który jest ze mną od początku mojej przygody ze stemplowaniem :) 



Wielokrotnie wspominałam, że uwielbiam pojedyncze pędzelki z BPS, moja kolekcja stale się powiększa, tym razem przygarnęłam dwie sztuki, ten różowy jest taaaki mięciutki. Będą idealne do aplikacji cienia. 



Rzęs nigdy nie za wiele, tym razem wybrałam dość rzadkie i delikatne, zobaczymy, jak się będą sprawować ;) 



Czarna i różowa kredka do oczu, automat. Kolory mocne i intensywne.


WRESZCIE :) Lakier dedykowany do stempli, mam nadzieję, że okaże się strzałem w dziesiątkę :) 


Ta płytka chodziła za mną już od dawna, w zasadzie od momentu ukazania się jej. Idealna do kolorowanek.



Set dwunastu konturówek do strugania. Piękne, intensywne kolorki, ciekawe, jak będzie z trwałością.




Pierścionki - dla urozmaicenia zdjęć pazurków, chociaż kilka z nich pewnie będę nosić na co dzień.




Srebrne kolczyki z kryształkami.


I gratisowe próbki, które można było zamówić jakiś czas temu.


O czym chcecie poczytać w pierwszej kolejności? :)





Buziaki :*

10/26/2015

Promocja w Rossman -49%

Hej hej :)







Od paru dni w sieci huczy. Rossmann kolejny raz przygotował dla nas mega promocję.  Po raz kolejny pojawi się -49% na różne produkty, ich rozpiska przedstawia się następująco:


  • 2.11 – 6.11. 2015 – szminki, błyszczyki, kredki do ust, lakiery, produkty do pielęgnacji paznokci.
  • 7.11 – 13.11.2015 – tusze do rzęs, cienie do powiek, eyelinery, kredki do powiek
  • 14.11 - 20.11.2015 - pudry, podkłady, róże, bronzery, korektory


Spora część kobietek już szykuje portfele, robi listy zakupów, słowem - jest zwarta i gotowa na łapanie wyprzedażowych okazji.


W szale wyprzedaży często zapominamy o oszczędności, kupujemy jak leci wszystko, co jest polecane przez inne dziewczyny. Ale czy zastanawiamy się, czy tak naprawdę jest nam to potrzebne? 


Ja od paru dni przeglądam wishlisty i widzę, że sporo kasy tam zostawicie :) Ja postanowiłam, że się nie dam ;) Kupię nic, albo prawie nic. Jeśli upoluję Color Tatoo w kolorze taupe, to będzie mój. 2-3 lakiery do paznokci, może jakaś odżywka. I tyle. W zakupach stawiam na minimalizm, kupuję tylko to, co jest mi naprawdę niezbędne. 

Ostatnio obkupiłam się na BPS, sporo paczuszek powinno dotrzeć do mnie w tym miesiącu, więc nie czuję potrzeby by jakoś szaleńczo korzystać z promocji w Rossmann'ie.

A Wy, jakie macie plany co do wyprzedaży w Rossmanie? Zostawicie tam pół wypłaty, czy raczej dołączycie do mnie i zbojkotujecie ten szał? :)





Buziaki :*