9/15/2015

Błotko :)

Hej hej

Dzisiaj mam dla Was recenzję maseczki, którą stosuję już od jakiegoś czasu, więc najwyższa pora napisać o niej parę słów. Mowa o błękitnej glince prosto z Rosji :) 


Maseczka mieści się w kartonowym pudełeczku, w którym znajdziemy dwa mniejsze woreczki mieszczące w sobie po 100 g glinki.


Wbrew nazwie - glinka ma kolor zgniłozielony, podobny do większości innych glinek. Aby przygotować ją do nałożenia na twarz - mieszamy odpowiednią ilość proszku z taką samą ilością ciepłej wody. Musimy pamiętać o tym, by w czasie przygotowywania i nakładania maseczki - nie używać żadnych metalowych przyrządów.





Maseczkę nakładamy na twarz na 20 minut, po tym czasie zmywamy ciepłą wodą. Efekt? Wszelkie podrażnienia ukojone, skóra miękka i przyjemna w dotyku, widocznie oczyszczona. Jest to jedna z lepszych maseczek, jaką miałam przyjemność stosować, właśnie kończę pierwsze opakowanie, ale na pewno na nim nie poprzestanę :) 

Buziaki :*

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję, że ze mną jesteście :*