5/17/2015

Masełko do ust Delia :)

Hej :)

Jak Wam mija weekend? U mnie nawet znośnie, troszkę odpoczywam, troszkę maluję ;)

Dziś przychodzę do Was z troszkę nietypową recenzją ;) Nietypową, bo nie używam produktu zgodnie z przeznaczeniem :D Jak to ja, po sprawdzeniu produktu zaczęłam kombinować, i wykombinowałam, a jak :)

Na tapecie masełko do ust od Delii. Jak widzicie na etykiecie, ma w składzie olejek arganowy i witaminę E.



Zamknięte jest w małym opakowaniu o pojemności 2,5 grama, kolor produktu złoto-żółty. Pojemniczek zamykany na klik, zapięcie dobrze trzyma, samo się nie otwiera, więc bez obaw możemy wrzucić do torebki.
Konsystencja dość tłusta, lepka, ale szybko się wchłania, i na skórze nie zostawia nieprzyjemnego uczucia.



Czy Wam też to zdjęcie kojarzy się z ugotowanym, przekrojonym na pół jajkiem? :D



W którymś z poprzednich postów wspominałam, że mam problem z bardzo przesuszoną, wręcz łuszczącą się skórą na łokciach. I to masełko mnie uratowało :D Smaruję nim łokcie, i już po pierwszym użyciu czułam różnicę, skóra stała się dużo gładsza :) Po tygodniu stosowania pożegnałam się z łuszczeniem, wreszcie na łokciach mam "normalną" skórę.

Żeby nie było, do ust sprawdza się równie dobrze, pozostawia je mięciutkie i gładkie. Posmak i zapach ma bardzo przyjemne, słodkawe, gdzieś tam czuć ten miód, o którym producent wspomina na opakowaniu.


+ zgrabne opakowanie
+ wydajność
+ wielofonkcyjność ;)



Używacie czasem kosmetyków niezgodnie z ich przeznaczeniem? Ja lubię takie eksperymenty ;)


Buziaki :* 


0 komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję, że ze mną jesteście :*