5/12/2015

[89] Eureka :D

Hejka :)

Dzisiaj przychodzę do Was z "moim" małym odkryciem. "Moim" w sensie, że w końcu przetestowałam coś, o czym już od jakiegoś czasu czytałam na blogach i fejsie.

W ostatnim dniu promocji w Ross złamałam swoje postanowienie, żeby nic nie kupować ;) i zaopatrzyłam się w bazę peel off z Miss Sporty. Jednak nie użyłam jej w celu łatwiejszego pozbycia się lakieru z paznokcia, ale do tego, by odjąć sobie pracy z czyszczeniem skórek przy stemplach i gradientach :)




Swoje testy zaczęłam już wczoraj, ale to chyba wina złej struktury moich gąbeczek (muszę się rozejrzeć za czymś innym), że za chiny nie chciał mi wyjść gradient. Zmywałam i zaczynałam od nowa chyba ze 3 razy. W końcu rzuciłam wszystko w kąt i poszłam spać. Dzisiaj wstałam, i od razu wzięłam się za dalsze próby, i w końcu wyszło coś, co ewentualnie można pokazać światu ;)


Sama baza spisuje się doskonale <3 Po posmarowaniu nią skórek należy odczekać dłuższą chwilę, by zmieniła kolor z białego na transparentny. Później wykonujemy stemplowanie lub gradient, a po skończonej pracy odrywamy bazę, która ładnie schodzi w jednym kawałku :) Wybawienie! Koniec mozolnego doczyszczania skórek, które zwłaszcza po gradiencie trwało wieki, i nie zawsze przynosiło pożądany skutek ;) do tego miało nie najlepszy wpływ na stan naszych skórek :(


Jeśli jeszcze nie macie tej bazy, to pędźcie do Ross, i koniecznie się w nią zaopatrzcie ;)


Buziaki :*

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję, że ze mną jesteście :*