5/31/2015

Zagraj mi piękny cyganie...

Hej hej :)


Dziś na dobranoc mam dla Was małą dawkę muzyki :) Piosenki, które uwielbiam, do których często wracam.










To jest moje top 3 piosenek wszech czasów. Łączy je jedno - bardzo charyzmatyczny i wyjątkowy wokalista, dwóch z nich niestety już nie ma wśród nas. 


Zwykle radio u mnie gra 24 godziny na dobę, ale są takie piosenki, które puszczam sobie na komputerze gdy jest mi smutno, gdy potrzebuję się odstresować, zrelaksować, czy po prostu gdy mam kwadrans tylko dla siebie.

Takie moje małe oderwanie od rzeczywistości ;)



Wrzućcie w komentarzach linki do Waszych ulubionych piosenek, chętnie poznam Wasze gusta :)

A Wy, jak się relaksujecie?



Buziaki :*

5/29/2015

Bladzioch ;)

Hej hej :)


Na blogu Modnania zaczął się paznokciowy projekt, którego motywem przewodnim są kwiatki :)



Ale zanim przejdziemy do rzeczy, muszę się Wam do czegoś przyznać :P Z premedytacją opuściłam jeden tydzień wyzwania u RedRogue - dwukolorowe. Bo nigdy wcześniej nie robiłam, bo bałam się, że mi nie wyjdzie, bo czasu mało ;) Wymówek miałam mnóstwo :D

W tym tygodniu to nadrabiam - co prawda wzorek niewielki, więc może i łatwiej, ale zebrałam się na odwagę, i zrobiłam dwukolorowe stempelki. Co prawda lakiery sobie kompletnie nie poradziły i wyszło bardzo blado :/ ale coś niecoś widać :)










Buziaki :*

5/27/2015

Morza szum - lakier do paznokci BeBeauty

Hej hej :)

Pierwszy raz spotkałam takiego gagatka, który aż tak zmienia kolor na zdjęciach. Bliższe rzeczywistości są zdjęcia pazurków, ale to jeszcze nie to. Na żywo kolor jest ciemniejszy, głębszy, mniej wyrazisty. 





Jak widzicie na fotkach dziś na tapecie lakier z biedronkowej oferty pod szyldem Be Beauty. Znajduje się w charakterystycznej dla marki buteleczce o pojemności 9,5 ml. 

Lakier ma dość duży, niezbyt wygodny pędzelek, konsystencja średnia, ale pędzelek nabiera za dużo lakieru, który może się rozlewać po skórkach.





Kolor, mimo, że zupełnie nie wiosenny skradł moje serce. Czasem przydaje się chwila oddechu od żywych, wręcz neonowych barw, i tu właśnie znalazło się miejsce dla tego lakieru.

Trwałość średnia, na moich - wymagających pod tym względem paznokciach trzyma się bez uszczerbku 2 dni. 





A Wy, całkiem dałyście się pochłonąć wiosennym barwom, czy też czasem potrzebujecie od nich odpocząć? Miałyście jakiś lakier z Be Beauty?


Buziaki :*

5/22/2015

Kropeczki - sondy od BPS

Hej hej :)


Dziś ponownie w akcji sondy od Born Pretty. Możecie kupić je TUTAJ, znowu są w promocji, więc łapcie okazję ;) 




Znów postawiłam na moją ulubioną czerwień od Eveline, na niej powstały kropeczkowe kwiatuszki w kolorze łososiowym. Całość ożywiły brokatowe środeczki, jednak aparat zeżarł błysk i na zdjęciach tego nie widać :( 





Uwielbiam motyw kwiatków na paznokciach, a niebawem zobaczycie ich jeszcze więcej, bo dołączyłam do kolejnego paznokciowego projektu :)


Jeśli chcecie kupić sondy, lub cokolwiek innego z Born Pretty Store, to pamiętajcie o kodzie, który obniży koszt Waszych zakupów o 10%






Buziaki :*

5/20/2015

Płynne złoto - olej arganowy od Manufaktura Apteczna

Hej :*




Właśnie przed chwilą dotarła do mnie paczuszka z Manufaktury Aptecznej (fb KLIK), a w niej buteleczka kosmetyku znanego już od stuleci. Mowa o oleju arganowym, który nie bez powodu nazywany jest złotem Maroka. Olej ten otrzymywany jest z owoców drzewa arganowego, dziko rosnącego na terenie Maroka. Olej posiada całe bogactwo znanych z dobroczynnego działania składników, ,takich jak kwasy oleinowy i linolowy, polifenole i wiele innych.

Do testów otrzymałam 100% olej arganowy w buteleczce o pojemności 100ml.

Olej ten znany jest ze swoich wspaniałych właściwości, sprawdza się w wielu aspektach pielęgnacji:

  •  intensywnie nawilża skórę, chroni ją przed niekorzystnymi czynnikami
  •  hamuje procesy starzenia, redukuje zmarszczki
  •  poprawia elastyczność skóry
  •  wspomaga pielęgnację cery trądzikowej
  •  zalecany jest przy leczeniu ran, łuszczycy, wypryskach
  •  ułatwia gojenie blizn i stanów zapalnych skóry
  •  pielęgnuje włosy
  •  wzmacnia paznokcie





Mam zamiar stosować go zarówno do twarzy, jak i na włosy, za parę tygodni podzielę się z Wami wrażeniami :) Powiem Wam, że pokładam w oleju spore nadzieje odnośnie stanu mojej cery, jak Wam kiedyś wspominałam - skórę twarzy mam bardzo problematyczną, miejscami przesuszoną, często zmagam się z różnego rodzaju niespodziankami, a o oleju naczytałam się tyle dobrego, że liczę, że się sprawdzi :)


Stosowałyście olej arganowy? A może jakiś inny? Jak wrażenia?


Buziaki :*



5/18/2015

Blink blink - Lovely Baltic Sand

Hej hej :*

Chyba każda kobieta czasem zamienia się w sroczkę, którą ciągnie do wszystkiego, co błyszczy ;) Ja ostatnio przechodzę taki okres, nakupiłam pełno biżuterii, co więcej zaczęłam ją nosić ;)

Faza na błysk dopadła mnie także podczas niedawnej wizyty w Rossmannie, do koszyka wpadł lakier Lovely, Baltic Sand w pięknym pomarańczowym kolorze (nr 8):



Zobaczcie same, jak cudownie błyszczy:





Jeszcze nie sprawdzałam, po ilu warstwach kryje samodzielnie, położyłam go na warstwę pomarańczowego lakieru.

Konsystencja średnia, nie rozlewa się po skórkach, pędzelek ma idealną wielkość. Schnie szybko. O dziwo zmywa się dość dobrze, wystarczy tylko chwilkę dłużej niż zwykle  przytrzymać wacik nasączony zmywaczem.






Już teraz wygląda świetnie, w lecie, do opalonej skóry będzie wyglądał bosko *


Lubicie błysk? :)


Buziaki :* 

5/17/2015

Błysk! - biżuteria od BPS

Hej hej :)

Dzisiaj troszkę z innej beczki. Ostatnio na zdjęciach moich pazurków zaczęły pojawiać się pierścionki. Uważam, że fajnie urozmaicają one zdjęcie, i dodają mu błysku ;)

To pojawienie się błyskotek spowodowane jest dwoma zamówieniami, jednym z alie, a jednym z Born Pretty Store. I właśnie o tym drugim zamówieniu chciałam Wam dzisiaj opowiedzieć :)


Pierścionki zamówiłam jakieś trzy tygodnie temu, dotarły do mnie parę dni temu, czyli jak na przesyłkę z Chin - bardzo szybko, aż sama byłam zdziwiona, ale oczywiście się ucieszyłam :)


Pierwszy pierścionek jest klasyczny, "zamknięty", w kształcie kółeczka, jest w kolorze srebrnym. U mnie pasuje na palec wskazujący i serdeczny.





Możecie kupić go TUTAJ w cenie 0,99$


Drugi pierścionek ma piękny, czarny kolor, ma kształt niedomkniętego koła, więc można regulować jego średnicę. Możecie go również dostać w kolorze złotym, ale ja pragnęłam czegoś nietypowego, dlatego zdecydowałam się na czerń

Obecnie również kosztuje 0,99$ i możecie kupić go TUTAJ




Polecam Wam rozejrzeć się w dziale Jewelry , bo znajdziecie w nim naprawdę olbrzymi wybór wszelakiego rodzaju błyskotek :)

Pamiętajcie również o moim kodzie, który obniży koszt nieprzecenionych przedmiotów o 10%




Lubicie nosić pierścionki i inną biżuterię? Przyznam się, że ja dopiero od niedawna mam na nie fazę ;) Kolejne zamówienia już w drodze ;) 




Buziaki :* 

Masełko do ust Delia :)

Hej :)

Jak Wam mija weekend? U mnie nawet znośnie, troszkę odpoczywam, troszkę maluję ;)

Dziś przychodzę do Was z troszkę nietypową recenzją ;) Nietypową, bo nie używam produktu zgodnie z przeznaczeniem :D Jak to ja, po sprawdzeniu produktu zaczęłam kombinować, i wykombinowałam, a jak :)

Na tapecie masełko do ust od Delii. Jak widzicie na etykiecie, ma w składzie olejek arganowy i witaminę E.



Zamknięte jest w małym opakowaniu o pojemności 2,5 grama, kolor produktu złoto-żółty. Pojemniczek zamykany na klik, zapięcie dobrze trzyma, samo się nie otwiera, więc bez obaw możemy wrzucić do torebki.
Konsystencja dość tłusta, lepka, ale szybko się wchłania, i na skórze nie zostawia nieprzyjemnego uczucia.



Czy Wam też to zdjęcie kojarzy się z ugotowanym, przekrojonym na pół jajkiem? :D



W którymś z poprzednich postów wspominałam, że mam problem z bardzo przesuszoną, wręcz łuszczącą się skórą na łokciach. I to masełko mnie uratowało :D Smaruję nim łokcie, i już po pierwszym użyciu czułam różnicę, skóra stała się dużo gładsza :) Po tygodniu stosowania pożegnałam się z łuszczeniem, wreszcie na łokciach mam "normalną" skórę.

Żeby nie było, do ust sprawdza się równie dobrze, pozostawia je mięciutkie i gładkie. Posmak i zapach ma bardzo przyjemne, słodkawe, gdzieś tam czuć ten miód, o którym producent wspomina na opakowaniu.


+ zgrabne opakowanie
+ wydajność
+ wielofonkcyjność ;)



Używacie czasem kosmetyków niezgodnie z ich przeznaczeniem? Ja lubię takie eksperymenty ;)


Buziaki :* 


5/16/2015

Dotts - sondy do zdobień BPS

Hej hej kochane :*

Jaka dziś u Was pogoda? Odpoczywacie, czy też aktywnie spędzacie weekend? Jak tylko skończę pisać posta wybieram się na spacerek, o ile pogoda się nie zepsuje ;) A dziś pogoda u mnie bardzo zmienna więc trzymajcie kciuki za słoneczko ;)

Dzisiaj chciałam Wam przedstawić mój nowy nabytek, i pokazać mani, które za jego pomocą wykonałam :)

Set pięciu sond o różnej wielkości kupiłam na Born Pretty Store, możecie kupić go TUTAJ, obecnie kosztuje niecałe 5$, ale warto polować na promocję, ja za swoje dałam niecałe 3$




Sondy są bardzo dobrze wykonane, lekkie i poręczne. Na jednym końcu wszystkie są tej samej wielkości, drugi koniec jest zróżnicowany pod tym względem, dzięki czemu wykonamy kropki w różnych wielkościach.

Bardzo podoba mi się motyw kropek na paznokciach, do tej pory radziłam sobie za pomocą igły lub wykałaczki, ale to nie to. Z sondami zdobienie wykonamy znacznie precyzyjniej i szybciej.






Mój mani jest bardzo prosty i łatwy do wykonania. Najpierw pomalowałam paznokcie lakierem bazowym - Lovely Classic nr 204. Następnie za pomocą sondy wykonałam najpierw różowe kropeczki (lakier Dor nr. 60), a później, "na mijankę" mniejsze kropeczki lakierem Dor nr 39/2.





I na zakończenie jeszcze zbliżenie na pazurki:





Jeśli chcecie kupić te sondy, albo coś innego z przeogromnego działu nail art, to zachęcam do skorzystania z mojego kodu, który obniży wartość koszyka aż o 10%

Do tego pamiętajcie, że nierejestrowana przesyłka z BPS jest zawsze darmowa, więc warto rozglądnąć się wśród oferty sklepu :)





Jak Wam się podoba? Lubicie motyw kropeczek?


Buziaki :*

5/15/2015

krem CC 10w1 od Bielendy

Hejka kochane :*

Producenci prześcigają się w ofercie kosmetyków X w jednym. Nie powiem, takie multifunkcyjne kosmetyki mogą być przydatne, oszczędzają nam czasu, pozwalając za jedną aplikacją uzyskać kilka efektów. Ale czy zawsze tego typu kosmetyki sprawdzają się w 100%?

Dziś o takim właśnie kosmetyku - w roli głównej występuje krem CC Face Perfector od Bielendy.


Krem zamknięto w tubce o pojemności 40 ml. Prosta, czytelna szata graficzna z akcentami w seledynowym kolorze przyciąga wzrok.

Minus za opakowanie, z którego produkt lubi wydostawać się w nadmiarze, lepszym rozwiązaniem na pewno byłby dozownik z pompką.




Co pisze o nim producent?



Co ja mogę o nim powiedzieć?

Krem ma dość rzadką, lejącą się konsystencję. Jak już wspomniałam - trzeba ostrożnie obchodzić się z tubką, bo lubi z niej wypłynąć. Pachnie przyjemnie, delikatnie. Kolor kremu jest seledynowy, z założenia ma on za zadanie neutralizować zaczerwienienia i przebarwienia na twarzy. Jednak nie radzi sobie z tym kompletnie, czy to rumieniec, czy przebarwienie potrądzikowe - po aplikacji kremu zostaje widoczne tak jak i bez niego. Więc w tym punkcie obietnica producenta jest zupełnie nie spełniona, a szkoda. Przy nakładaniu kremu trzeba go dawkować w niewielkiej ilości, bo większa - lubi smużyć. Jako krem pod makijaż sprawdza się dobrze - nawilża skórę, pozostawia ją gładką, i nie powoduje rolowania się podkładu.





Jak więc widzicie, obietnice producenta co do multifunkcyjności produktu nie zostały spełnione. Według mnie produkt zupełnie sobie nie radzi w najważniejszej kwestii, jaką jest maskowanie zaczerwienienia. Niby nie jest drogi, ale po co wydawać pieniądze na coś, co nie działa?

Bubelek, i tyle ;) 


Buziaki :*

Projekt Stemplowej Maniaczki: Dowolne

Hej hej kochane :*


Dzisiaj przychodzę do Was ze zdobieniem na ostatni, szósty tydzień Projektu Stemplowej Maniaczki :)



Postanowiłam zarazem jakoś odrobić stracony drugi tydzień, i zrobiłam stemplową naklejkę. Wykorzystałam lubiany ostatnio wzór z dużej płytki xy13, która jest moim pierwszym zakupem płytkowym :) Muszę w końcu napisać Wam parę słów o niej, ale dziś skupmy się na zdobieniu ;)

Wzorek, który kolorowałam, to kilka listków na gładkim tle:




Odbiłam je na stemplu, i bezpośrednio na nim kolorowałam za pomocą cieniutkiego pędzelka i lakierów w trzech odcieniach zieleni.

Na pozostałych paznokciach wylądował mój ukochany marmurek z Lemax'a oraz podłużne, przypominające listki ćwieki.







I jak Wam się podobają wiosenne listki? ;)


Buziaki :*