4/17/2015

[72] Neauty Minerals - podsumowanie

Hejka :)

Co u Was słychać? Jak minął Wam tydzień?

Ja ledwo pochwaliłam się Wam "nowymi" paznokciami, a już jednego straciłam, połamał się na zero tak, że nie było co ratować. Od wczoraj zastanawiam się nad obcięciem reszty, ale musiałoby być to totalne zero, a i tak ubytek będzie widać :( W związku z tym stoi pod znakiem zapytania mój udział w kolejnym tygodniu wyzwania u RedRogue :( A naklejki już się suszą, miałam je dzisiaj montować ;(

Dziś przychodzę do Was z małym podsumowaniem :)

Jak może pamiętacie - mam okazję testować podkład mineralny od firmy Neauty





Na poniższym foto przypominam Wam, jak podkład pięknie wygląda na twarzy - ładnie kryje, nie odznacza się, nie tworzy efektu maski. 



Jakie są moje wrażenia po dłuższym stosowaniu?

Pokochałam ten podkład od pierwszego użycia, chociaż na samym początku miałam troszkę problemów z aplikacją, ale cóż, całe życie ;) używałam podkładów płynnych, więc troszkę ciężko było mi się przestawić na inną formułę. Gdy już załapałam co i jak - było tylko lepiej :)

Podkład nie spowodował u mnie żadnych podrażnień, wręcz przeciwnie - stan mojej cery widocznie się poprawił. Nie zmieniałam w tym czasie nic innego w makijażu/pielęgnacji, więc mogę to przypisać tylko jemu :) Minerałki mi służą, i gdy skończę jego opakowanie (na co się prędko nie zanosi, bo jest bardzo wydajny), to na pewno skuszę się na kolejne opakowanie :)

Nie mogę zrobić nic innego, jak tylko polecić Wam minerałki firmy Neauty. Zwłaszcza dziewczynom, które jeszcze nie próbowały, i się wahają - nie bójcie się przekonać na własnej skórze, ile dobrego niesie z sobą stosowanie kosmetyków mineralnych :)


Macie jakieś kosmetyki mineralne? Jakie firmy są Waszymi faworytami?

Buziaczki :*

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję, że ze mną jesteście :*