1/29/2015

[48] Powrót do przeszłości? ;)

Hejka :)

Nie wiem, jak to się stało, ale baaardzo dawno ni było tu żadnego mejkapu :) Dziwne, bo od tego zaczęła się moja przygoda z blogowaniem, ale ostatnimi czasy coś zdradzam makijaż na rzecz pazurków :D Ale postaram się to zmienić, obiecuję, że nie będzie tak długich przestojów, spróbuję zachować równowagę między paznokciami a makijażem :)

Uwaga, straszę ;) Podkład Neauty

Czyli moje pierwsze spotkanie z minerałkami :)

Cześć :*

Do tej pory zawsze widziałyście mnie w mejkapie. Żeby pokazać Wam moc minerałów, to jak cudownie kryją, muszę niestety pokazać się Wam soute. Mam bardzo problematyczną cerę, dodatkowo jeszcze dopadł mnie comiesięczny wysyp, więc wyglądam tragicznie. Ale nie ma tego złego, jeśli nie zejdziecie wcześniej na zawał ;) zobaczycie gołym okiem, jak wygląda krycie mineralnego podkładu :)

1/28/2015

Naturalnie - mineralnie :) swatche podkładów Neauty

Hej :)

Dzisiaj mała zapowiedź testów :) Nawiązałam współpracę z firmą Neauty, która zajmuje się produkcją i dystrybucją kosmetyków mineralnych

Produkty Neauty posiadają wszystko, co najcenniejsze w kosmetykach mineralnych:
  • nie zawierają szkodliwych substancji, takich jak: konserwanty, barwniki chemiczne czy też substancje zapachowe
  • są pozbawione talku, tlenochlorku bizmutu, olejów, wosków i silikonów
  • nie zatykają porów, przez co skóra może swobodnie oddychać
  • ze względu na brak szkodliwych, drażniących czy komodogennych substancji są odpowiednie dla wszystkich typów cer, nawet najbardziej wrażliwych, atopowych czy trądzikowych
  • zawartość tlenku cynku oraz dwutlenku tytanu sprawia, że stanowią naturalną barierę przed promieniowaniem UVA i UVB

1/27/2015

Błotko :) czyli maseczka Kleopatra od Dermaglin

Hej :)

Czy coś, co wygląda jak błotko może mieć na nas zbawienne działanie ? Jasne, że tak ;) Już dawno odkryliśmy wspaniałe działanie różnego rodzaju glinek, i dziś napiszę Wam parę słów o takiej, glinkowej maseczce.

Maseczka KLEOPATRA od Dermaglinu to cudowne połączenie zielonej glinki z dobroczynnymi składnikami.

1/19/2015

Spontaniczny pierwszy raz - kolorowe centki

Hej!

Trudno w to uwierzyć, ale pomimo, iż motyw ten podoba mi się od bardzo dawna - dopiero dziś go wykonałam. Miałam napisać post o czymś całkiem innym, siadłam do komputera, i mój wzrok padł na lakier do paznokci. Pisanie poszło w odstawkę, zaczęłam malować.

Na przekór pogodzie - w ruch poszły żywe kolory - słoneczna żółć, ciemny błękit, który na żółtej bazie nabrał zielonych tonów.




I jeszcze parę słów o lakierze:

Marka: Salome
Opakowanie/pojemność: Szklana buteleczka/10ml
Kolor/nr: Słoneczna żółć/brak

Lakier znajduje się w kwadratowej buteleczce o pojemności 10 ml. Zakrętka jest klasyczna, walcowata, pewnie leży w dłoni. Pędzelek jest średniej wielkości, prosto ścięty, dobrze się nim manewruje. Konsystencja lakieru lejąca, łatwo o zalanie skórek :/ Niestety krycie również pozostawia do życzenia, potrzebne są przynajmniej 3 warstwy (tyle właśnie widzicie na zdjęciach). Trwałością również nie grzeszy, na drugi dzień widać już starte końcówki. Jednym słowem bardzo przeciętny lakier, z pewnością nie kupię go ponownie, używam go tylko wtedy, gdy wiem, że będę szybko zmywać mani ;)

1/16/2015

Black & White - topper Astor

Hej :)

Dziś parę słów o małej buteleczce, która w ostatnim czasie skradła mi serducho <3





Mowa o: topper
Producent: Astor
Opakowanie/pojemność: Szklana buteleczka/ 6 ml
Kolor: bezbarwna baza z białymi i czarnymi drobinkami
Cena: ok. 6 zł w drogerii internetowej


Uwielbiam wszelkiego rodzaju toppery za to, w jak szybki sposób można dzięki nim odmienić całkiem zwyczajny manicure. Im więcej różnych drobinek w takim lakierze - tym lepiej ;) I tak właśnie jest z dzisiejszym bohaterem. Ale po kolei:

Buteleczka ma pojemność 6 ml, ma przyjemny, zaokrąglony i poręczny kształt. Nakrętka ma klasyczny, walcowaty kształt, dobrze leży w dłoni.

Pędzelek jest średniej wielkości, lekko rozszerzający się do dołu - idealnie manewruje się nim na paznokciu. Co bardzo ważne w tego typu lakierach - pędzelek doskonale nabiera i rozprowadza po paznokciu drobinki, nie trzeba niczego łowić ani rozkładać po paznokciu za pomocą sondy.

Kolor.. w bezbarwnej bazie pływa całe mnóstwo białych i czarnych drobinek różnej wielkości: czarny brokat, białe i czarne heksy w kilku wielkościach, czarne "niteczki", zresztą, zobaczcie same:




Zmywanie jest nieco problematyczne, jak to zwykle bywa z tego rodzaju topperami, ale na szczęście udaje się bez folii ;)

Biorąc pod uwagę jego niską cenę, nie mogę zrobić nic innego, jak gorąco go polecić fankom tego rodzaju wykończenia mani. A sama idę polować na inne kolorki :P

Lubicie tego rodzaju topy, czy odstrasza Was utrudnione zmywanie? :)


1/15/2015

Ekspresowa mikrodermabrazja Marion Spa

Hejka :)

Mam bardzo problematyczną cerę, i jednym z kosmetyków, bez których nie mogę się obejść są peelingi do twarzy. Testowałam już wiele różnych, jednak nie znalazłam jeszcze swojego kwc w tej dziedzinie.

Jednym z produktów, które ostatnio miałam okazję testować jest saszetka z Marion.


Co mogę o niej powiedzieć?

Produkt zamknięty jest w klasycznej, podwójnej saszetce. W jednej części znajduje się peeling, którego należy użyć najpierw, druga część, to maseczka odżywcza, którą używamy jako drugą w kolejności.

Oba produkty są koloru białego, dość gęste, wydajne. Saszetka z powodzeniem wystarczy na jeden zabieg.

Peeling to naprawdę ostry zdzierak, więc z całą pewnością nie nadaje się do wrażliwych, delikatnych cer. Sprawuje się bardzo dobrze, po jego użyciu skóra jest odczuwalnie wygładzona, zdrowo zarumieniona
.
Maseczka niestety jest zbyt bogata jak dla mnie, zaczynam się po niej szybko świecić, będzie jednak doskonała do cery normalnej lub suchej.

Cena jest bardzo przystępna, w drogerii internetowej zapłaciłam za saszetkę mniej niż 2 zł. Ogólnie produkt mogę z czystym sumieniem polecić, robi to, co powinien.

Miałyście tą saszetkę? Używacie w ogóle peelingów? Coś ciekawego możecie mi polecić?

1/10/2015

One color

Hej :)

Dziś będzie o lakierze, który, jak sama nazwa mówi ma za zadanie dać nam wystarczające krycie już po jednej warstwie. Czy tak jest? Przekonacie się za chwilę :)


Lakier to One Color nr 55 od allepaznokcie. Mieści się w standardowej dla producenta buteleczce o pojemności 15ml. Pędzelek prosto ścięty, dość długi i szeroki, dobrze się nim manewruje, dobrze nabiera lakier.

Kolor lakieru to bardzo ciemny, głęboki odcień bordo. ciężko uchwycić na zdjęciach jego kolor, ale myślę, że mi się to udało :)

Co do krycia....hmmm, zobaczcie sami na fotki, mam nałożone 2 warstwy, a nie jedną, i co?





I jak widzicie są prześwity. Powtórzę - po 2 warstwach. Obietnica producenta zupełnie nie spełniona :/  Co prawda na żywo prześwity są mniej widoczne niż na zdjęciach, ale są,

Szkoda, bo kolorek bardzo mi się podoba, lubię takie ciemne kolory w połączeniu ze złotymi dodatkami. Ale nie lubię pakować 3 warstw po to, by uzyskać satysfakcjonujący efekt.

1/09/2015

Jak nawiązać współpracę?...

...pyta wielu, nie tylko początkujących blogerów. Na przeciw im oczekiwaniom, a także oczekiwaniom firm poszukujących blogerów powstał serwis ReachBlogger

Firmy ogłaszają się tam ze swoimi ofertami współpracy, a blogerzy mogą się zgłosić podając swoją stawkę za daną czynność: opublikowanie wpisu inspirowanego, przeprowadzenie konkursu i inne. 

Sam serwis przeszedł ostatnio małą metamorfozę:


Strona główna jest prosta, bardzo czytelna, podobnie jest z panelem blogera. Po zalogowaniu się widzimy, ile ofert do zleceń złożyliśmy, ile jest w trakcie wykonywania. 

Panel komunikacji z klientem jest bardzo przyjazny, ma formę prostego chat'u, gdzie widzimy wszystkie wiadomości przesłane przez obie strony.

Jednak najważniejszą zmianą jest to, że teraz to bloger podaje swoją stawkę za wykonanie danego zlecenia - dawniej było odwrotnie.

Myślę, że portal jest bardzo przydatnym miejscem dla wielu osób, z ciekawością przyglądam się jego rozwojowi.

Miałyście z nim do czynienia? Co o nim sądzicie?

1/08/2015

Deep - wodoodporny, turkusowy eyeliner

Hej :)

Przed samymi Świętami złożyłam spore zamówienie w jednej z drogerii internetowych. Jako, że ceny mają bardzo przystępne - do koszyka wpadło parę nieplanowanych rzeczy, które na dodatek debiutowały w moich zasobach :D Nie wiem, kto czuwał nade mną ;) ale jak na razie przetestowałam już większość rzeczy i na żadnego bubelka nie trafiłam! O jednym, (już!) ulubieńcu pisałam TUTAJ, dzisiaj przyszła pora na parę słów o kolejnym :)

Bohaterem dzisiejszej notki będzie:



Co nam mówi producent:

No właśnie, jedyny minus, jaki mogę znaleźć, to fakt, że informacji nie otrzymujemy prawie żadnych informacji. Jedyne, czego dowiadujemy się z opakowania to to, że produkt jest wodoodporny.


Czy jest - a i owszem, żeby zmyć go z dłoni musiałam nieźle szorować, jednak z demakijażem nie ma problemu, mleczko doskonale sobie z nim radzi :)


Eyeliner "kupił mnie" swoim pięknym kolorem - ni to zielony, ni to niebieski - cudowny morski odcień.

W zakrętce dołączony jest pędzelek, który ma nam służyć do aplikacji, i chociaż jestem przyzwyczajona do swojego pędzelka, ten również doskonale daje sobie radę. Dodatkowo ma spłaszczony kształt dzięki czemu możemy malować kreskę o dwóch szerokościach.



Bardzo lubię wielofunkcyjne produkty, i chętnie testuje takie drugie (trzecie...) zastosowanie jakiegoś. Tak było i tym razem - przetestowałam eyeliner w roli cienia do powiek ;) Ma konsystencję bardziej tępą niż klasyczne cienie do powiek, przez co trzeba włożyć trochę wysiłku w blendowanie, jednak opłaca się - kolor trzyma się cały dzień w nienaruszonym stanie:






Miałyście może ten eyeliner? Jakie inne (kolorowe!)  możecie mi polecić? :)

1/06/2015

Szminka idealna: Astor Perfect stay

Hejka :*

Długi czas wzbraniałam się przed szminkami, wydawało mi się, że moje dość duże i pełne usta nie potrzebują dodatkowego podkreślenia. Ostatnio jednak zaczęłam eksperymentować, oswajać się z widokiem siebie w szmince, ale trochę trwało zanim znalazłam swojego ulubieńca.

Mowa będzie o:


1/02/2015

Pielęgnacja: osłabione, przerzedzone brwi. Jak wzmocnić brwi w prosty sposób?

Kilka słów o brwiach


Brwi stanowią bardzo ważny element naszej twarzy, niesamowite, jak bardzo ich linia wpływa na ogólny odbiór naszej twarzy. Naprawdę minimalna różnica w ich kształcie potrafi niebywale odmienić nasz wygląd. Niestety lata 90' oraz początek tego wieku to nieszczęsna moda na bardzo mocne wyrywanie włosków, do tego stopnia, że przypominały cienkie niteczki. Jak wiemy – regularne wyrywanie bardzo osłabia włoski, sprawia, że rosną słabsze, mniej dorodne. I o ile na innych częściach ciała jest to efekt bardzo pożądany 😉 to – jak się okazało wraz ze zmianą mody – na brwiach, na dłuższą metę niekoniecznie się to sprawdzi i będzie nas cieszyć.

Jak poprawić wygląd brwi?


Jeszcze niedawno byłam bardzo niezadowolona z wyglądu moich brwi. Były bardzo cienkie i osłabione przez lata nadmiernego ich wyrywania. Gdy "na poważnie" zaczęłam swoją przygodę z makijażem - postanowiłam pomóc im się zregenerować i odrosnąć. Tu niestety musimy nastawić się na dwie opcje – mieszki włosowe mogą być po prostu osłabione, "uśpione" i wtedy odpowiednia pielęgnacja jak najbardziej może nam pomóc. Druga opcja to całkowite zniszczenie mieszka włosowego lub jego zdolności do produkcji włosków – w takim wypadku zostaje nam już makijaż permanentny, lub codzienne, mozolne rysowanie brwi: na szczęście dostępnych jest coraz więcej specyfików, które nam to ułatwią.

Przede wszystkim – jeśli nie spróbujemy intensywnej pielęgnacji, to nie przekonamy się, jaka jest nasza sytuacja, więc zanim wydamy grubą kasę na trwałe wypełnienie, to zawsze warto spróbować. 

Moje brwi jeszcze całkiem niedawno wyglądały tak: 






Przez ostatnie kilka miesięcy używałam w miarę regularnie m. in.: olejek rycynowy, odżywka do rzęs też poszła w ruch. Jednak efekty były zerowe, brwi nie zaczęły mocniej rosnąć, nie wzmocniły się :/ Niedużo brakowało, bym poddała się w tej, nierównej jak sądziłam, walce o lepsze brwi. Tu jednak musimy pamiętać, że każdy kosmetyk czy lek – na każdego może zadziałać zupełnie inaczej na każdego z nas. Powyższe mogą na Was zadziałać całkiem dobrze.

Poprzednie kilka tygodni zmieniło diametralnie wygląd moich brwi, o czym możecie się przekonać patrząc na dzisiejsze fotki:


Bo brwi to też włosy!


Jak widzicie zmiana jest ogromna, i być może zdziwicie się, ale jest to efekt tylko ostatnich dwóch - trzech tygodni 😊 Jesteście ciekawe, co tak dobrze podziałało na moje liche brwi? No więc przygotujcie się na kolejne zdziwienie, bo jest to produkt przeznaczony do innego celu. Tym cudownym specyfikiem jest....

wcierka do włosów Jantar

Tak! Ta popularna wcierka do włosów Jantar. I tu musicie pamiętać, żeby wybrać wcierkę a nie odżywkę. Jestem bardzo zadowolona z efektów, i na pewno będę kontynuować kurację jeszcze przez jakiś czas. Na dzień dzisiejszy mogę polecić Jantar każdemu, kto boryka się z lichymi brwiami i walczy o ich odrośnięcie :)

A Wy - macie jakieś sprawdzone odżywki? Możecie mi coś jeszcze polecić?