1/30/2015

[50] NSC Blue & Green

Hej :)

Mija kolejny tydzień wyzwania stemplowego u Lory.


W tym tygodniu miałyśmy do wyboru kolory niebieski i zielony. Nie zdziwicie się chyba, jak powiem Wam, że wybrałam zielony. Tak bym chciała, żeby za oknem zrobiło się już zielono :( No ale skoro na to trzeba jeszcze troszkę poczekać, to niech chociaż na paznokciach będzie wiosennie :)

[49] Lucky day

Hej :)

Lubicie promocje? ;) Po co ja się pytam, każdy lubi :)

Sklep BornPretty Store znany jest chyba większości z Was. Można w nim kupić prawie wszystko ;) Ale flagowym produktem bps stały się płytki i produkty do stemplowania. Bogaty asortyment płytek jest co rusz poszerzany, i regularnie pojawiają się nowe, ciekawe wzory. Zwykle ceny mniejszych płytek oscylują w okolicy 3$, ale często można spotkać je w promocji, w cenach zaczynających się już od 0,99$



Jest jednak jeszcze korzystniejsza, a zarazem bardzo ciekawa opcja :) Jest to tak zwana Lucky Bag, którą możecie kupić TUTAJ za 0,99$. Czemu jest to taki oryginalny pomysł? Za niecałego dolara otrzymujecie 2 losowo wybrane przez sklep płytki, więc wychodzą one 2 razy taniej, niż w najniższej, promocyjnej cenie. Do tego dochodzi dreszczyk oczekiwania i ciekawości, co też znajdziecie w swojej przesyłce .


Pokażę Wam dzisiaj zawartość mojego Lucky Bag'a :)



Jak widzicie obie płytki są z małymi wzorkami, ale akurat z nich się ucieszyłam, bo reszta moich płytek jest ze wzorami całopaznokciowymi. Wzorki, zarówno kwiatek, jak i motylek idealnie wpisują się w moją tęsknotę za wiosną, i z pewnością niedługo wylądują na moich paznokciach. Wzorki są bardzo różnorodne, zarówno typowo wiosenne, jak i uniwersalne ornamenty, znajdziemy nawet zimowy motyw. Płytka sprawdzi się więc doskonale przez cały rok :)


Zapraszam Was do przejrzenia całej oferty BPS
A w szczególności działu Nail Art



Przypominam również, że z pomocą poniższego kodu macie 10% zniżki na nieprzecenione produkty, dodatkowo wysyłka jest darmowa :)





Znacie ten sklep? Co jest Waszym must have przy najbliższych zakupach? :)

1/29/2015

[48] Powrót do przeszłości? ;)

Hejka :)

Nie wiem, jak to się stało, ale baaardzo dawno ni było tu żadnego mejkapu :) Dziwne, bo od tego zaczęła się moja przygoda z blogowaniem, ale ostatnimi czasy coś zdradzam makijaż na rzecz pazurków :D Ale postaram się to zmienić, obiecuję, że nie będzie tak długich przestojów, spróbuję zachować równowagę między paznokciami a makijażem :)

Uwaga, straszę ;) Podkład Neauty

Czyli moje pierwsze spotkanie z minerałkami :)

Cześć :*

Do tej pory zawsze widziałyście mnie w mejkapie. Żeby pokazać Wam moc minerałów, to jak cudownie kryją, muszę niestety pokazać się Wam soute. Mam bardzo problematyczną cerę, dodatkowo jeszcze dopadł mnie comiesięczny wysyp, więc wyglądam tragicznie. Ale nie ma tego złego, jeśli nie zejdziecie wcześniej na zawał ;) zobaczycie gołym okiem, jak wygląda krycie mineralnego podkładu :)

1/28/2015

Naturalnie - mineralnie :) swatche podkładów Neauty

Hej :)

Dzisiaj mała zapowiedź testów :) Nawiązałam współpracę z firmą Neauty, która zajmuje się produkcją i dystrybucją kosmetyków mineralnych

Produkty Neauty posiadają wszystko, co najcenniejsze w kosmetykach mineralnych:
  • nie zawierają szkodliwych substancji, takich jak: konserwanty, barwniki chemiczne czy też substancje zapachowe
  • są pozbawione talku, tlenochlorku bizmutu, olejów, wosków i silikonów
  • nie zatykają porów, przez co skóra może swobodnie oddychać
  • ze względu na brak szkodliwych, drażniących czy komodogennych substancji są odpowiednie dla wszystkich typów cer, nawet najbardziej wrażliwych, atopowych czy trądzikowych
  • zawartość tlenku cynku oraz dwutlenku tytanu sprawia, że stanowią naturalną barierę przed promieniowaniem UVA i UVB

1/27/2015

Błotko :) czyli maseczka Kleopatra od Dermaglin

Hej :)

Czy coś, co wygląda jak błotko może mieć na nas zbawienne działanie ? Jasne, że tak ;) Już dawno odkryliśmy wspaniałe działanie różnego rodzaju glinek, i dziś napiszę Wam parę słów o takiej, glinkowej maseczce.

Maseczka KLEOPATRA od Dermaglinu to cudowne połączenie zielonej glinki z dobroczynnymi składnikami.

1/26/2015

Trochę techniki, czyli jak Google psuje nam zdjęcia

Hejka :) 

Z tego co widzę niektóre z Was zmagają się nadal z problemem psucia zdjęć po wgraniu ich na bloga. Autokorekta działa nie tam gdzie trzeba, powstają czasem dziwne tworki, które całkowicie spaczają zdjęcia, co zwłaszcza przy zdjęciach mejkapu czy pazurków bywa uciążliwe. 

Ja już jakiś czas temu "naprawiłam" pod tym względem bloggera, ale widząc co rusz na blogach efekty autokorekty postanowiłam się z Wami tą wiedzą podzielić, może również skorzystacie

1) Zaloguj się na google
2) Kliknij "szachownicę" - 4 ikona po prawej stronie u góry --> "więcej" ---> "Zdjęcia"
3)Przeniesie Was do Picasa, i tu po lewej stronie, tuż pod logo "Google+" jest rozwijana lista, domyślnie ustawione są "zdjęcia"
4) po kliknięciu w "dziubek" rozwinie się lista, tam kliknijcie "Ustawienia" (są pod koniec listy)
5) W sekcji "Zdjęcia i filmy" (mniej więcej druga połowa strony) jest opcja AUTOKOREKTA, domyślnie ustawiona na "normalna" - zmieniamy na WYŁĄCZ


Ta dam :) 

1/24/2015

Naturalnie! - maseczki do twarzy

Hej :)

W drogeriach mamy tak ogromny wybór różnego rodzaju specyfików do pielęgnacji twarzy, że często nie wiemy od czego zacząć. A może by tak zacząć od własnej kuchni? :)

Od jakiegoś czasu wrzucam na facebookowym fp przepisy na domowe toniki i maseczki, dziś postanowiłam zrobić na blogu małe podsumowanie, może którejś z Was przypadną do gustu, i zapragniecie je wypróbować.

Każdą z tych maseczek trzymamy na twarzy ok. 15 minut i spłukujemy letnią wodą.

Jajko jest doskonałym materiałem na maseczkę, i bardzo uniwersalnym. W zależności od tego, którą część jajka użyjemy, maseczki sprawdzą się do każdego rodzaju cery. Odżywczą maseczkę możemy zrobić mieszając żółtko z łyżeczką twarożku lub gęstej śmietany.
Przy cerze wymagającej oczyszczenia świetnie sprawdzi się maseczka z białka ubitego na gęstą pianę - taka maseczka doskonale sprawdzi się przy cerze tłustej i trądzikowej.

Jeśli nasza cera wymaga odżywienia, to wspaniałym składnikiem na maseczkę będzie miód. Idealnie sprawdzi się w pielęgnacji spierzchniętych ust, wystarczy je nim posmarować, Można go również wymieszać z jogurtem naturalnym, i taką mieszankę nałożyć na twarz.

Do cery tłustej fajna będzie maseczka ze świeżego jabłka - ścieramy jabłko na drobnych oczkach, możemy dodać łyżkę naturalnego jogurtu dla uzyskania lepszej konsystencji i nakładamy na twarz.

I jak, wypróbujecie którąś? A może podzielicie się z nami jakimiś swoimi przepisami? :)


1/22/2015

Wszystko dobre.....

...co się dobrze kończy. Wyjaśniłyśmy sobie wszystko z Justyną, nie mamy do siebie żalu, więc wszystko jest wreszcie tak, jak być powinno.

Jeszcze raz dziękuję wszystkim za wsparcie, i mam do Was wszystkich prośbę - nie osądzajcie po pozorach, zastanówcie się nad wszystkimi możliwymi rozwiązaniami. Bo przez "naszą kochaną Pocztę" ja zostałam niesłusznie oskarżona o nie wysłanie paczki, Justynę podejrzewano o odebranie tej paczki. A w rzeczywistości wina leży całkiem gdzie indziej.

Jeszcze raz dziękuję Wam, że jesteście <3

Info:: "Zaginiona" paczka

Po burzy, jaka wczoraj przetoczyła się przez blogosferę, przyszła pora na mnie, by zabrać głos.
W komentarzu pod jednym z postów dotyczących Mileny - zostałam oskarżona o to, że nie wysłałam paczki z nagrodą, którą Justyna K. wygrała u mnie w rozdaniu
.

Nie będę tu pisać o moich przypuszczeniach i domysłach, przedstawię Wam jedynie kilka faktów, a już sami wyrobicie sobie opinię o sprawie:

Popełniłam błąd - poprosiłam kogoś, żeby wysłał tę paczkę, co w konsekwencji sprawiło, że bez mojej wiedzy paczka została wysłana listem zwykłym. I od tego zaczęła się cała sprawa, bo podobno paczka nie dotarła. Podobno.
Ja mam świadków na to, że paczka została wysłana, więc nie będę stała cicho, z boku, gdy ktoś mnie oskarża, że tego nie zrobiłam.

Gdy sprawa wyszła na jaw - chciałam zrekompensować tej dziewczynie całą sytuację, i wysłać jej kolejną paczkę - odmówiła, na co mam dowody w postaci maili, zresztą później przestała mi w ogóle odpisywać.
Kiedy wczoraj napisałam do niej na fb, i chciałam po raz kolejny sprawę załatwić polubownie - zablokowała mnie. Czy tak robi osoba, która jest fair?


Ja cały czas jestem skłonna zrekompensować tej dziewczynie "utraconą" paczkę, bo nie mając dowodu, że jest inaczej, muszę ją traktować jako zaginioną na poczcie. Bardziej zależy mi na mojej opinii, niż na kilkudziesięciu złotych, więc jestem gotowa wysłać kolejną paczkę.


Pytanie tylko, czemu Justyna K. nie próbuje nawet ze mną porozmawiać?


edit:
potrzeba mi było Waszego wsparcia, bardzo dziękuję za wszystkie komentarze <3
Jak na razie efekt jest taki, że uzyskałam odpowiedź na maila, zobaczymy, jak sprawy potoczą się dalej.

1/19/2015

Spontaniczny pierwszy raz - kolorowe centki

Hej!

Trudno w to uwierzyć, ale pomimo, iż motyw ten podoba mi się od bardzo dawna - dopiero dziś go wykonałam. Miałam napisać post o czymś całkiem innym, siadłam do komputera, i mój wzrok padł na lakier do paznokci. Pisanie poszło w odstawkę, zaczęłam malować.

Na przekór pogodzie - w ruch poszły żywe kolory - słoneczna żółć, ciemny błękit, który na żółtej bazie nabrał zielonych tonów.




I jeszcze parę słów o lakierze:

Marka: Salome
Opakowanie/pojemność: Szklana buteleczka/10ml
Kolor/nr: Słoneczna żółć/brak

Lakier znajduje się w kwadratowej buteleczce o pojemności 10 ml. Zakrętka jest klasyczna, walcowata, pewnie leży w dłoni. Pędzelek jest średniej wielkości, prosto ścięty, dobrze się nim manewruje. Konsystencja lakieru lejąca, łatwo o zalanie skórek :/ Niestety krycie również pozostawia do życzenia, potrzebne są przynajmniej 3 warstwy (tyle właśnie widzicie na zdjęciach). Trwałością również nie grzeszy, na drugi dzień widać już starte końcówki. Jednym słowem bardzo przeciętny lakier, z pewnością nie kupię go ponownie, używam go tylko wtedy, gdy wiem, że będę szybko zmywać mani ;)

"Zawsze black & white" - Stemplowanie z Lorą

Hej :)

Nadszedł kolejny tydzień wyzwania u Lory



Na czym w ogóle polega wyzwanie? Zasady są bardzo proste - do każdego tygodnia przypisane są dwa kolory, i na,leży wykonać zdobienie stemplami, wykorzystując na paznokciach przynajmniej jeden z kolorów.

Ja w tym tygodniu wybrałam czerń, na niej zrobiłam jaśniejsze stemple, wybrałam prosty, geometryczny wzór z płytki

Efekt końcowy wygląda tak:







1/16/2015

Black & White - topper Astor

Hej :)

Dziś parę słów o małej buteleczce, która w ostatnim czasie skradła mi serducho <3





Mowa o: topper
Producent: Astor
Opakowanie/pojemność: Szklana buteleczka/ 6 ml
Kolor: bezbarwna baza z białymi i czarnymi drobinkami
Cena: ok. 6 zł w drogerii internetowej


Uwielbiam wszelkiego rodzaju toppery za to, w jak szybki sposób można dzięki nim odmienić całkiem zwyczajny manicure. Im więcej różnych drobinek w takim lakierze - tym lepiej ;) I tak właśnie jest z dzisiejszym bohaterem. Ale po kolei:

Buteleczka ma pojemność 6 ml, ma przyjemny, zaokrąglony i poręczny kształt. Nakrętka ma klasyczny, walcowaty kształt, dobrze leży w dłoni.

Pędzelek jest średniej wielkości, lekko rozszerzający się do dołu - idealnie manewruje się nim na paznokciu. Co bardzo ważne w tego typu lakierach - pędzelek doskonale nabiera i rozprowadza po paznokciu drobinki, nie trzeba niczego łowić ani rozkładać po paznokciu za pomocą sondy.

Kolor.. w bezbarwnej bazie pływa całe mnóstwo białych i czarnych drobinek różnej wielkości: czarny brokat, białe i czarne heksy w kilku wielkościach, czarne "niteczki", zresztą, zobaczcie same:




Zmywanie jest nieco problematyczne, jak to zwykle bywa z tego rodzaju topperami, ale na szczęście udaje się bez folii ;)

Biorąc pod uwagę jego niską cenę, nie mogę zrobić nic innego, jak gorąco go polecić fankom tego rodzaju wykończenia mani. A sama idę polować na inne kolorki :P

Lubicie tego rodzaju topy, czy odstrasza Was utrudnione zmywanie? :)


1/15/2015

Ekspresowa mikrodermabrazja Marion Spa

Hejka :)

Mam bardzo problematyczną cerę, i jednym z kosmetyków, bez których nie mogę się obejść są peelingi do twarzy. Testowałam już wiele różnych, jednak nie znalazłam jeszcze swojego kwc w tej dziedzinie.

Jednym z produktów, które ostatnio miałam okazję testować jest saszetka z Marion.


Co mogę o niej powiedzieć?

Produkt zamknięty jest w klasycznej, podwójnej saszetce. W jednej części znajduje się peeling, którego należy użyć najpierw, druga część, to maseczka odżywcza, którą używamy jako drugą w kolejności.

Oba produkty są koloru białego, dość gęste, wydajne. Saszetka z powodzeniem wystarczy na jeden zabieg.

Peeling to naprawdę ostry zdzierak, więc z całą pewnością nie nadaje się do wrażliwych, delikatnych cer. Sprawuje się bardzo dobrze, po jego użyciu skóra jest odczuwalnie wygładzona, zdrowo zarumieniona
.
Maseczka niestety jest zbyt bogata jak dla mnie, zaczynam się po niej szybko świecić, będzie jednak doskonała do cery normalnej lub suchej.

Cena jest bardzo przystępna, w drogerii internetowej zapłaciłam za saszetkę mniej niż 2 zł. Ogólnie produkt mogę z czystym sumieniem polecić, robi to, co powinien.

Miałyście tą saszetkę? Używacie w ogóle peelingów? Coś ciekawego możecie mi polecić?

1/14/2015

Powiało wiosną :)

Hejka :)

Nie wiem jak Wy, ale ja mam już zimy powyżej uszu. Chcę słońca, śpiewu ptaków, i kolorów!

Dziś przychodzę z takim właśnie zdobieniem - w żywych kolorach. Żółć i róż, a zwłaszcza ich połączenie, kojarzą mi się z upalnym latem w tropikach, kolorem egzotycznych kwiatów.

Do tego zestawienia kolorów wybrałam wzór z płytki od Born Pretty Store, ten u samej góry



Całe zdobienie prezentuje się tak:







Całe zdobienie powstało na wyzwanie u Lory, które zaczęło się wczoraj
(banerek przeniesie Was do jej bloga po więcej informacji)




I jeszcze przypominam: jeśli macie w planach zakupy w BPS, to możecie skorzystać z kodu rabatowego, który sprawi, że nieprzecenione rzeczy nabędziecie aż 10% taniej :)








1/13/2015

Nudno mi - czyli lakier do paznokci Lovely

lakier nude

Hej :)

Dziś napiszę Wam parę słów o lakierze, który wystąpił w poprzedniej lakierowej notce.

Mowa o: lakierze do paznokci od Lovely,
Kolor: numer 204 - cielisty beż, lekko wpadający w brąz
Konsystencja: idealna - nic nie rozlewa się po skórkach, maluje się dobrze
Krycie: 2/3 warstwy

lakier nude



Jak widzicie na fotkach kolor lakieru jest idealnym dla mnie nudziakiem, zakochałam się w nim od pierwszego maźnięcia <3

Buteleczka lakieru ma kształt walca, lekko obłego u dołu, mieści w sobie 8 ml. Pędzelek jest dość duży, płaski, ale doskonale się nim manewruje po paznokciu.

Największym dla mnie zaskoczeniem jest trwałość lakieru: ja mam bardzo miękką, giętką płytkę, i zwykle lakiery utrzymują się na niej max 2 dni. Lovely pobił rekord, bo utrzymał mi się na pazurkach 4 dni, i jedyną oznaką jego "zmęczenia" były starte końcówki.

Nie mogę zrobić nic innego, jak tylko gorąco go polecić :)

Macie lakiery z tej firmy? Jakie kolorki królują u Was na paznokciach?

1/11/2015

Nudziakowe mani z odrobiną błysku


Hejka :*

Niedzielne leniuchowanie przerwałam, by stworzyć proste mani. Na nudziakowej bazie wylądowały złote ćwieki od BPS


Mani łatwe i szybkie do wykonania: Całe paznokcie pomalowałam beżowym lakierem od Lovely (nr 204)

Później, na serdecznych palcach, na drugiej, grubszej warstwie jeszcze mokrego lakieru umieściłam złote ćwieki, układając je w kształt trójkąta.






Na dniach pojawi się recenzja lakieru, a tymczasem przypominam, że kupując tego typu ozdoby, a także inne rzeczy z BPS, możecie skorzystać z mojego kod zniżkowego, który zadziała na wszystkie nieprzecenione produkty, i obniży ich cenę aż o 10% :)


Lubicie takie proste mani z błyskiem? Jakie kolory w manicure najbardziej lubicie?

1/10/2015

One color

Hej :)

Dziś będzie o lakierze, który, jak sama nazwa mówi ma za zadanie dać nam wystarczające krycie już po jednej warstwie. Czy tak jest? Przekonacie się za chwilę :)


Lakier to One Color nr 55 od allepaznokcie. Mieści się w standardowej dla producenta buteleczce o pojemności 15ml. Pędzelek prosto ścięty, dość długi i szeroki, dobrze się nim manewruje, dobrze nabiera lakier.

Kolor lakieru to bardzo ciemny, głęboki odcień bordo. ciężko uchwycić na zdjęciach jego kolor, ale myślę, że mi się to udało :)

Co do krycia....hmmm, zobaczcie sami na fotki, mam nałożone 2 warstwy, a nie jedną, i co?





I jak widzicie są prześwity. Powtórzę - po 2 warstwach. Obietnica producenta zupełnie nie spełniona :/  Co prawda na żywo prześwity są mniej widoczne niż na zdjęciach, ale są,

Szkoda, bo kolorek bardzo mi się podoba, lubię takie ciemne kolory w połączeniu ze złotymi dodatkami. Ale nie lubię pakować 3 warstw po to, by uzyskać satysfakcjonujący efekt.

Zainspirowana

Hejka :)

Dzisiaj mam dla Was makijaż, który podpatrzyłam u Małgosi. Tak mi sie spodobał, że zaraz popędziłam go zmalować :) Co prawda do pierwowzoru mi daleko, ale mimo wszystko podzielę się moim malunkiem z Wami :)




Uwielbiam takie połączenie kolorków <3 A Wam jak się podoba? :)

1/09/2015

Jak nawiązać współpracę?...

...pyta wielu, nie tylko początkujących blogerów. Na przeciw im oczekiwaniom, a także oczekiwaniom firm poszukujących blogerów powstał serwis ReachBlogger

Firmy ogłaszają się tam ze swoimi ofertami współpracy, a blogerzy mogą się zgłosić podając swoją stawkę za daną czynność: opublikowanie wpisu inspirowanego, przeprowadzenie konkursu i inne. 

Sam serwis przeszedł ostatnio małą metamorfozę:


Strona główna jest prosta, bardzo czytelna, podobnie jest z panelem blogera. Po zalogowaniu się widzimy, ile ofert do zleceń złożyliśmy, ile jest w trakcie wykonywania. 

Panel komunikacji z klientem jest bardzo przyjazny, ma formę prostego chat'u, gdzie widzimy wszystkie wiadomości przesłane przez obie strony.

Jednak najważniejszą zmianą jest to, że teraz to bloger podaje swoją stawkę za wykonanie danego zlecenia - dawniej było odwrotnie.

Myślę, że portal jest bardzo przydatnym miejscem dla wielu osób, z ciekawością przyglądam się jego rozwojowi.

Miałyście z nim do czynienia? Co o nim sądzicie?

1/08/2015

Makijaż: I see sea :)

Hej,

czy Was też wieczorami roznosi energia? Ja jestem typowym nocnym markiem - w dzień mogę spać do południa, nic mi się nie chce, funkcjonuję od kawy do kawy. Za to późnym popołudniem i wieczorami (a często w nocy) mam najwięcej energii i chęci do działania. Mimo gorszego oświetlenia - również wtedy powstaje większość moich makijaży.

Tak było i tym razem. Tuż po opublikowaniu notki o eyelinerze w pięknym, morskim kolorze - powstał kolejny makijaż z jego udziałem. Tym razem pojawia się nie jako akcent, ale w roli głównej :) Zakochałam się <3 w tym kolorku, i coś czuję, że częściej będę go wykorzystywać w roli cienia, niż jako tusz do kresek :)




I jak Wam się podoba? :)

Deep - wodoodporny, turkusowy eyeliner

Hej :)

Przed samymi Świętami złożyłam spore zamówienie w jednej z drogerii internetowych. Jako, że ceny mają bardzo przystępne - do koszyka wpadło parę nieplanowanych rzeczy, które na dodatek debiutowały w moich zasobach :D Nie wiem, kto czuwał nade mną ;) ale jak na razie przetestowałam już większość rzeczy i na żadnego bubelka nie trafiłam! O jednym, (już!) ulubieńcu pisałam TUTAJ, dzisiaj przyszła pora na parę słów o kolejnym :)

Bohaterem dzisiejszej notki będzie:



Co nam mówi producent:

No właśnie, jedyny minus, jaki mogę znaleźć, to fakt, że informacji nie otrzymujemy prawie żadnych informacji. Jedyne, czego dowiadujemy się z opakowania to to, że produkt jest wodoodporny.


Czy jest - a i owszem, żeby zmyć go z dłoni musiałam nieźle szorować, jednak z demakijażem nie ma problemu, mleczko doskonale sobie z nim radzi :)


Eyeliner "kupił mnie" swoim pięknym kolorem - ni to zielony, ni to niebieski - cudowny morski odcień.

W zakrętce dołączony jest pędzelek, który ma nam służyć do aplikacji, i chociaż jestem przyzwyczajona do swojego pędzelka, ten również doskonale daje sobie radę. Dodatkowo ma spłaszczony kształt dzięki czemu możemy malować kreskę o dwóch szerokościach.



Bardzo lubię wielofunkcyjne produkty, i chętnie testuje takie drugie (trzecie...) zastosowanie jakiegoś. Tak było i tym razem - przetestowałam eyeliner w roli cienia do powiek ;) Ma konsystencję bardziej tępą niż klasyczne cienie do powiek, przez co trzeba włożyć trochę wysiłku w blendowanie, jednak opłaca się - kolor trzyma się cały dzień w nienaruszonym stanie:






Miałyście może ten eyeliner? Jakie inne (kolorowe!)  możecie mi polecić? :)